12.08.2005

Nie tylko fast-foody

Dojrzałe gospodarczo rynki coraz częściej dostarczają nam przykładów, że franchising nie musi ograniczać się do handlu i gastronomii. Franczyzobiorca sieci Snappy Auctions jest co prawda pośrednikiem w handlu, ale jego miejscem pracy jest internet.

Transakcje na internetowych aukcjach zawsze były dużo łatwiejsze dla kupującego niż dla sprzedawcy. Towar trzeba przecież wstawić na stronę – opisać produkt, zrobić mu zdjęcie, a potem zapakować i wysłać, nie wspominając już o formalnościach wobec administratora aukcji. Tym, którzy są w stanie ogarnąć całej tej procedury wychodzi naprzeciw nowa sieć Snappy Auctions. Ideą konceptu jest pośrednictwo w internetowych transakcjach na e-Bay, najpopularniejszej w USA aukcji internetowej.

e-Bay w realu

Oferta sieci skierowana jest do wszystkich, którzy chcą sprzedać za pośrednictwem aukcji internetowej cokolwiek o wartości minimum 50 dolarów, ale nie potrafią tego zrobić lub nie mają na to czasu. Procedura jest prosta: klient sieci przynosi swój towar do jednego z punktów i... nic więcej go nie interesuje. Pracownik Snappy Auctions zrobi produktowi zdjęcie, sporządzi opis i wprowadzi go na aukcję. Kiedy towar zostanie zamówiony, Snappy Auctions spakuje go i wyśle, a właściciel otrzyma utarg pomniejszony o marżę, która wynosi od 15 do 35 proc. wartości transakcji.

Sieć wciąga

Przystąpienie do sieci Snappy Auctions to koszt w granicach 44-55 tys. dolarów. Kwota uwzględnia 15 tys. dolarów opłaty franczyzowej, koszt sprzętu komputerowego oraz oprogramowania oraz kapitał na pierwsze dwa miesiące działalności. Co miesiąc franczyzobiorca sieci zobowiązany jest też odprowadzać 4% przychodów ze sprzedaży.

Firma Snappy Auctions powstała w 2003 roku. Obecnie ma 20 franczyzowych sklepów w kilkunastu stanach, ale autorka konceptu Debbie Gordon sprzedała licencję w sumie 78 franczyzobiorcom, którzy będą otwierać sklepy w najbliższych miesiącach. Autorce pomysłu Snappy Auctions nie brakuje optymizmu - planuje w ciągu roku podwoić liczbę jednostek w USA oraz rozpocząć działalność w Japonii i Wielkiej Brytanii.

Źródło: The Tennessean (Nashville)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Marcin Kaleta

doradca we franczyzie
Napisz do autora