17.08.2005

Nie zdzierają z partnerów

Franczyzodawca sieci sklepów odzieżowych Okazja nie pobiera od partnerów opłaty wstępnej, ani żadnych opłat bieżących. Niewiele też wymaga. Partner musi jedynie zaopatrywać się w towar wyłącznie w hurtowni firmy.

Przedstawiciele sieci Okazja dają swoim partnerom możliwość wymiany zatowarowania przez pierwsze trzy miesiące od otwarcia sklepu. Pozwala to biorcom licencji na dopasowanie swojej oferty do oczekiwań klientów.
Założyciele sieci Okazja posiadają kilkuletnie doświadczenie w branży, gdyż pierwszy sklep tzw. wyprzedażowy otworzyli osiem lat temu w Olsztynie. Asortyment tego sklepu stanowiła głównie odzież pochodząca z końcówek kolekcji i z likwidujących się sklepów. W 2003 roku właściciele sklepu postanowili poszerzyć swoją ofertę, uzupełniając asortyment o kosmetyki oraz galanterię skórzaną. Wówczas powstał pierwszy sklep o nazwie Okazja.
Najpierw sklepy Okazji były lokalizowane w mało prestiżowych miejscach handlowych. Aktualnie sklep sieci mieści się nawet przy jednej z najbardziej prestiżowych ulic w Warszawie.
- Coraz więcej osób wie, że w naszym sklepie może kupić nowe, modne ubrania po okazyjnej cenie. Posiadamy końcówki kolekcji wielu polskich producentów, a także ubrania importowane m.in. takich firm jak Levi`s czy Gap -­ mówi Mirosław Kamiński, właściciel sieci Okazja.

Nie zdzieramy z partnerów

Sklepy Okazja powstają w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Lokale najczęściej mają powierzchnię 25-160 m2. Przedstawiciele sieci szacują, że kwota potrzebna na pierwsze zatowarowanie sklepu wynosi 15 tys. zł. Minimalna kwota inwestycji wynosi 20 tys. zł. Sieć nie pobiera opłaty wstępnej, ani żadnych opłat bieżących.
- I tak zarabiamy na sprzedaży ubrań. To nam wystarczy ­- mówi Mirosław Kamiński.

Firma pozostawia partnerowi dowolność w sprawie urządzenia lokalu i sposobu jego prowadzenia. Jedyny warunek, który musi spełnić to zaopatrywać swój sklep wyłącznie w hurtowni Okazja. W zamian sieć zapewnia partnerowi wyłączność na dany teren oraz możliwość zwrotu towaru w ciągu pierwszych trzech miesięcy działania sklepu.
- To bardzo ważne. Kilka pierwszych miesięcy pokazuje jaki klient przychodzi do sklepu. Sieć daje możliwość wymiany towaru, gdy okaże się, że pierwsze zatowarowanie było błędne -­ mówi Zbysław Szydłowski, partner sieci Okazja.
­ - Często biorcy licencji kupują ubrania do sklepu takie, jakie im się podobają. A na własnym guście nie zawsze można polegać -­ mówi Mirosław Kamiński.
-­ Mieliśmy biorczynię, która zatowarowała sklep młodzieżowymi ubraniami, a okazało się, że w okolicy jej sklepu mieszkają głównie starsze osoby. Możliwość wymiany towaru, sprawiła że mogła dostosować swoją ofertę do faktycznego zapotrzebowania - ­dodaje.

Luźna współpraca do czasu

Obecnie sieć posiada 5 sklepów własnych i 19 partnerskich. Nadal poszukiwane są osoby, które chciałby otwierać punkty partnerskie. Okazja chce nawiązać również luźną współpracę z osobami, które we własnych butikach sprzedawałyby poza swoim towarem odzież pochodzącą z hurtowni sieci.
­ - Współpraca z osobami, które tylko sprzedają nasz towar we własnych butikach, będzie możliwa jedynie do momentu kiedy znajdziemy osobę chętną do prowadzenia sklepu partnerskiego. Wówczas wyłączność na sprzedaż naszych ubrań otrzyma partner Okazji-­ mówi Mirosław Kamiński.

Info: Okazja