19.08.2005

Sami swoi

- wypowiedź Jacka Cabaja, dyrektora handlowego Telepizzy

Dlaczego Telepizza Poland zrezygnowała z poszukiwań franczyzobiorców zewnętrznych i skupiła się na rozwoju sieci poprzez oddawanie lokali doświadczonym pracownikom?
Telepizza Poland posiada blisko 40 lokali franczyzowych funkcjonujących od kilku lat. Część z nich prowadzą franczyzobiorcy z zewnątrz, nasi pracownicy. Dzięki temu rozwiązaniu możemy jasno określić różnice w zarządzaniu i podejściu do pracy w lokalu Telepizzy. Franczyzobiorcy zewnętrzni, którzy odnieśli sukces, to przede wszystkim osoby bardzo zaangażowane, na co dzień pracujące w lokalu i posiadające odpowiednie podejście do swoich pracowników. Niestety takich franczyzobiorców jest niewielu. Większość kandydatów oczekuje bardzo szybkiego zwrotu z inwestycji (najlepiej w ciągu jednego lub półtora roku). To niezwykle ambitny plan, zwłaszcza w wypadku kandydata, który nie chce zanadto angażować się w prowadzenie lokalu i woli pozostać biznesmenem-inwestorem. Taki plan staje się wówczas niemożliwy do realizacji. Dodatkowym problemem dla franczyzobiorców zewnętrznych jest kwestia zarządzania ludźmi. Często kandydaci, mimo ogromnego doświadczenia zawodowego, mają problemy z kierowaniem zespołem ludzi i ich motywowaniem.

Na czym polega przewaga franczyzobiorcy wewnętrznego?
Jego autem jest przede wszystkim doskonała znajomość rynku i samej Telepizzy. Ktoś taki doskonale wie, że bez własnego zaangażowania i poświęcenia nie osiągnie sukcesu. Oczywiście równie ważnym elementem jest tu wzajemna, wieloletnia współpraca z pracownikiem. Buduje ona zaufanie, a to w biznesie niezmiernie ważne. Chciałbym jednak wyraźnie podkreślić, że nie możemy jednoznacznie rozgraniczać franczyzobiorca wewnętrzny jest dobry, a franczyzobiorca zewnętrzny - zły. Współpracujemy bowiem z franczyzobiorcami zewnętrznymi, którzy doskonale radzą sobie z biznesem Telepizzy i są profesjonalistami najwyższej rangi. Wszystko jest kwestią odpowiedniego podejścia.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0