01.08.2005

Przepis na firmę

Umowa franczyzowa nie może być obustronną kokieterią - listą deklaracji i zapewnień o dobrej woli i współpracy stron. Powinna być precyzyjna, lecz nie nazbyt drobiazgowa. Powinna być podpisywana z myślą o złych czasach i konkretnych konfliktowych sytuacjach. Musi przewidywać problemy i zawczasu określać sposób ich rozwiązania.

Ten układ, choć nie jest pozbawiony drobnych wad, przynosi korzyści obu stronom. Z punktu widzenia franczyzobiorcy największym dobrodziejstwem franchisingu jest know-how franczyzodawcy i marka, którą biorca może się posługiwać. Franczyzobiorcy, zamiast uczyć się na własnych błędach, korzystają z doświadczeń franczyzodawcy. Zaletą tego układu z punktu widzenia franczyzodawcy jest z kolei możliwość rozwoju sieci bez angażowania znacznych środków. Większe jest też prawdopodobieństwo powodzenia takiej inwestycji, bowiem franczyzobiorcy, pozostając samodzielnymi przedsiębiorcami pracują dużo wydajniej niż pracownicy najemni. W końcu pracują na swoim. Franchising to jednak nie filantropia. Franczyzobiorca ponosi koszty przystąpienia do sieci - tym większe, im bardziej znana jest marka franczyzodawcy.

Franczyza w Polsce

Pierwszy indywidualny franczyzobiorca pojawił się w Polsce w 1989 roku. Był to sklep kosmetyczny francuskiej firmy Yves Rocher. Dwa lata później na zasadach franchisingu swoją sieć zaczęły rozwijać McDonald´s i Adidas. W 2000 r. było już 98 systemów, a po 4 latach ta liczba dwukrotnie wzrosła. Według Raportu o franchisingu w Polsce 2004/2005 przygotowanego przez firmę konsultingową PROFIT system, w naszym kraju działa obecnie 230 systemów franczyzowych. Ich liczba ciągle rośnie. Sieci franczyzowe działają w każdym sektorze gospodarki - w handlu (silna dominacja sieci spożywczych), usługach (przewaga gastronomii) oraz produkcji. Choć obecnie polska franczyza charakteryzuje się przewagą handlu nad usługami, to liczba systemów w obu tych sektorach będzie powoli się wyrównywać. Już teraz franczyza coraz śmielej wkracza w nowe dziedziny sektora usług, między innymi w branżę nieruchomości (sieć Caldwell Banker), sektor finansowy (punkty kasowe Polskiej Agencji Finansowej czy partnerskie oddziały Dominet Banku), a nawet doradztwo w zakresie pozyskiwania unijnych funduszy (DGE Bruxelles).

Więcej polskich sieci

Według raportu PROFIT system do 2002 roku w Polsce przeważały sieci zagraniczne. W 2002 roku te proporcje się odwróciły – po raz pierwszy w historii liczba systemów krajowych przekroczyła liczbę zagranicznych. W 2003 i 2004 roku ten trend się pogłębił. Dziś już 138 sieci franczyzowych pochodzi z Polski (65,7%), a tylko 72 z zagranicy (34,3%). Wynika z tego, że 2004 rok był kolejnym rokiem dojrzewania naszego rynku, bowiem wszędzie na rozwiniętych rynkach (USA, Wlk. Brytania, Włochy) przewagę mają systemy krajowe. Ta przewaga utrzymała się nawet bezpośrednio po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, jednak ciągle należy spodziewać się nowych graczy z Europy na rynku polskim. Najwięcej systemów zagranicznych pochodzi z Francji (16,7%), Niemiec (13,9%) i USA (12,5%). W ostatnim roku najwięcej zagranicznych systemów franczyzowych pojawiło się z Niemiec.

Perspektywy i bariery

W Hiszpanii, podobnej do Polski pod wieloma względami, funkcjonuje niemal 750 systemów i ponad 52 tys. jednostek franczyzowych. Należy się zatem spodziewać, że i polska franczyza stoi przed kolejnymi latami dynamicznego rozwoju. Barierą dla polskiego franchisingu, niezmienną od kilku lat - i prawdopodobnie jeszcze tak przez kilka lat pozostanie – jest brak kapitału. Polaków rzadko stać na inwestycję rzędu kilkuset tysięcy bez zaciągnięcia kredytu, dlatego najchętniej inwestują w tańsze systemy. Tymczasem banki nie mają przygotowanej żadnej specjalnej oferty dla firm franczyzowych, mimo, że na Zachodzie jest to standard

Autor: Agnieszka Zarzycka, Handel i Zarządzanie, lipiec/sierpień 2005

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0