27.10.2005

Polacy ubierają sąsiadów

Polskie sieci odzieżowe otwierają więcej sklepów za granicą niż w kraju.

Niektóre firmy - na przykład spółki giełdowe: LPP, Artman i Redan - już teraz podbijają rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Właściciele sieci największe inwestycje planują w Rosji.

Najwięcej sklepów poza granicami Polski - 40 - ma gdańska spółka LPP, notowana na GPW. W Czechach, Estonii, na Litwie, Łotwie, Węgrzech, a także na Ukrainie i w Rosji sprzedawana jest odzież marki Reserved.
- Jeszcze w tym roku za granicą zamierzamy uruchomić pierwsze salony Cropp - powiedział "Gazecie Prawnej", Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

LPP na razie rezygnuje z ekspansji w Europie Zachodniej. Spółka nie zamierza na razie uruchamiać salonów Reserved i Cropp w Berlinie.

House wyrywa się z domu

Artman, największy krajowy konkurent LPP, sprzedaje odzież pod marką House, w 75 salonach firmowych w Polsce i w 13 placówkach za granicą.

Do końca 2005 roku powstanie jeszcze pięć sklepów. Ponad połowa salonów House zlokalizowana jest w Rosji, a pozostałe w krajach nadbałtyckich, Słowacji oraz Niemczech.
- Chcemy koncentrować się na krajach Europy Wschodniej oraz Południowej. Są to rynki o mniejszym stopniu konkurencyjności niż Europa Zachodnia i szybciej się rozwijające - powiedział "Gazecie Prawnej" Grzegorz Koterwa, dyrektor finansowy Artmanu.

W pogoni za liderami

W ofercie Redanu, trzeciego giełdowego gracza, sztandarowe są marki sklepów Top Secret i Troll. Firma ma obecnie kilkanaście sklepów poza granicami Polski - na Litwie, Łotwie, w Estonii, w Niemczech, Czechach i na Słowacji. Spółka rozwija się nieco wolniej od konkurentów i na razie nie ma środków na rozbudowę sieci. Co nie oznacza, że w przyszłym roku nie będzie otwierać nowych sklepów za granicą. Wcześniej jednak musi poprawić wyniki.

Kolejny rynkowy gracz, firma KAN, właściciel sieci Tatuum ma 10 sklepów poza Polską. Firma planuje dalsze inwestycje w rozwój zagranicznej sieci sprzedaży, a pieniądze na nowe salony zamierza pozyskać na giełdzie.

Swoją zagraniczną sieć rozwija także Vistula. Spółka podpisała dwie umowy dotyczące wynajmu placówek w galeriach handlowych w Berlinie. Sklepy ruszą już pod koniec 2005 r. Sklepy Vistuli działają też w Czechach i na Łotwie.

Zagraniczne rynki podbijają nie tylko producenci odzieży. Od 2003 r. sieć sprzedaży w Europie Środkowo-Wschodniej tworzy czołowy polski producent obuwia Gino Rossi. Firma przewiduje m.in. wejście do wszystkich państw nadbałtyckich i Rosji.

Więcej: Anita Skiba, Gazeta Prawna, 27 października 2005 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0