05.12.2005

Spadają ceny, bo nie spadła temperatura

Kalendarzowa zima zacznie się dopiero za trzy tygodnie, ale w sklepach z odzieżą właśnie się kończy. Wyjątkowo wcześnie ruszyły wyprzedaże ciepłych ubrań.

Producentom ubrań plany pokrzyżowała wyjątkowo ciepła jesień w tym roku. Zwykle zimowe wyprzedaże zaczynali w połowie stycznia, w tym roku ceny obniżyli już w końcówce listopada.

W magazynach firmy LPP zalegają więc ubrania, które od parunastu tygodni powinny być sprzedane. Handlowcy przygotowali listę produktów, których zostało najwięcej (np. swetry, spódnice, spodnie, kurtki i płaszcze), i teraz ceny na wybrane z nich spadły nawet o 70 proc.

Czy przyspieszone wyprzedaże zwiastują straty firm odzieżowych? W ocenie fachowców niekoniecznie.
- Większość firm odzieżowych ma przeceny wkalkulowane w koszty - powiedział "Gazecie Wyborczej" Andrzej Szymański, analityk z BZ WBK. - Wiedzą więc, kiedy i o ile obniżyć ceny, by nie stracić.

Więcej: Dorota Słomczyńska, "Gazeta Wyborcza", 3-4 grudnia 2005r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0