24.01.2006

Kolejna młodzieżowa marka

Czeska marka odzieżowa Exe miała być dostępna u nas wyłącznie w sklepach multibrandowych. Firma zbuduje jednak sporą sieć placówek.

Polski oddział czeskiej odzieżowej firmy Exe zamierza w ciągu pięciu lat zbudować sieć 70 sklepów, z czego ponad 40 ma być własnych. Obecnie działa sześć własnych i cztery franczyzowe punkty m.in. w Olsztynie, Nowym Sączu i Częstochowie. Odzież jest też dostępna w kilku punktach multibrandowych.

Pierwotne plany wprowadzenia kolekcji Exe na polski rynek dotyczyły wielomarkowych sklepów. Bardzo konkurencyjny polski rynek szybko zweryfikował nasze plany. Okazało się, że żeby zarobić i utrzymać się w branży, trzeba zbudować własną sieć — powiedział gazecie "Puls Biznesu" Jakub Dębowski, odpowiedzialny za rozwój sieci i za markę Exe w Polsce.

Dotychczas Czesi zainwestowali w rozwój polskiej firmy 0,5 mln zł.

W tym roku optymistycznie planujemy otwarcie 20 sklepów, z czego 15 będzie własnych. Na inwestycje zamierzamy przeznaczyć 1 mln EUR — mówi Jakub Dębowski.

Czy plany są realne?

Kwota wystarczy firmie na budowę planowanej liczby sklepów. Jeśli uda im się rzeczywiście utworzyć sieć, mogą zamieszać na polskim rynku odzieży. Mimo że już dawno nie ma na nim miejsca na nowe marki, ciągle pojawiają się nowe firmy z nowymi produktami, a marki nawzajem się wypierają — mówi Jerzy Garczyński, wiceprezes Polskiej Izby Odzieżowo-Tekstylnej (PIOT).

Exe najgroźniejszych rywali upatruje w takich markach jak: Reporter, Deep czy Cropp.

Sklepy własne, finansowane ze środków firmy, będę powstawać w największych miastach. W tym roku m.in. pojawią się w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Lublinie, Katowicach. Sklepy franczyzowe będą się rozwijać w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców. Zainteresowani licencją muszą się liczyć z wydatkiem od 70 do 150 tys. zł (w zależności od wielkości lokalu).

Więcej: Magdalena Laskowska, "Puls Biznesu" 24 stycznia 2006 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0