30.01.2006

Wielkie roszady w hurtowej czołówce

Zaostrza się rywalizacja o najlepsze firmy hurtowe w Polsce. W efekcie rosną ich wyceny, a branżę czeka zmiana na pozycji wicelidera.

Polski rynek handlu hurtowego towarami szybko zbywalnymi (FMCG), którego wielkość szacuje się na blisko 100 mld zł rocznie, jest w dalszym ciągu bardzo rozdrobniony. Działa na nim prawie 9 tys. firm. Jednak coraz większy udział w obrotach sektora (około 40 proc.) mają duże firmy ogólnopolskie i regionalne. Ich udział w rynku powinien się jednak szybko zwiększać, głównie za sprawą przyspieszającej konsolidacji branży.

Zmiany na podium

Numer jeden w tej branży, którym jest należąca do niemieckiej grupy Metro sieć hurtowni Makro Cash & Carry, z obrotami przekraczającymi 7 mld zł wydaje się na razie poza zasięgiem konkurencji. Jednak przybywa firm, które chcą szybko dołączyć do grona głównych rozgrywających w branży. Jedną z nich jest giełdowy Eurocash, który ogłosił niedawno plany przejęcia firm hurtowych KDWT oraz Carment. Jeśli sfinalizuje te akwizycje, awansuje na drugie miejsce w branży (z szóstego) pod względem obrotów, wyprzedzając takich graczy jak Milo, Selgros, BOS i CEDC. Łączne przychody Eurocasha, KDWT oraz Carment sięgnęły w 2004 r. 3,3 mld zł. Rozwój może go jednak sporo kosztować.

Konkurencja nie śpi

Połączenie z KDWT oraz planowana transakcja z Carment są integralną częścią strategii Eurocash zmierzającej do osiągnięcia pozycji wiodącego dystrybutora FMCG na rynku hurtowym. Naszym celem jest zaspokajanie potrzeb małych i średnich sklepów detalicznych we wszystkich znaczących grupach asortymentowych oraz formach dystrybucji — powiedział gazecie "Puls Biznesu" Luis Amaral, prezes Eurocasha.

Deklaruje, że spółka będzie aktywna w procesie konsolidacji rynku, choć w tym momencie koncentruje się na sfinalizowaniu transakcji z KDWT i Carment.

Warto jednak podkreślić, że do przejęcia aktywów krośnieńskiej firmy Carment droga jeszcze dość daleka. Firmy podpisały w tej sprawie na razie tylko list intencyjny, dający Eurocashowi wyłączność na prowadzenie negocjacji w sprawie zakupu przedsiębiorstwa do końca roku.

Potencjalnych rywali do przejęcia firmy Carment raczej na rynku nie brakuje. Wiadomo, że przyłączeniem liczących się hurtowników z Polski południowo-wschodniej zainteresowana jest m.in. grupa handlowa BOS z Białegostoku. Akwizycjami zainteresowana jest także giełdowa spółka Eldorado.

Więcej: Wiktor Szczepaniak, "Puls Biznesu", 30 stycznia 2006 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0