26.04.2006

Video 24 wycofuje się z Polski

Firma Video 24, która zarządza siecią automatów video, podjęła decyzję o wycofaniu się z Polski.

Budka z Filmem, Videomat oraz Video24, zarządzające automatami video, próbowały na polskim rynku rozwinąć swoje sieci. Miały po kilka lub kilkanaście własnych automatów i kilka prowadzonych przez franczyzobiorców. Wszyscy zgodnie twierdzili, że Polska to trudny rynek, gdyż Polacy boją korzystać się z automatów video.
- Strach przed korzystaniem z automatów video jest podobny do tego, który towarzyszył ludziom przy pierwszorazowym korzystaniu z bankomatów. Gdy Polacy przestaną się bać automatów, nasza branża powinna się dobrze rozwijać – mówił kilka miesięcy temu Radosław Świątkowski, przedstawiciel firmy Videomat. Najwyraźniej Polacy nie przekonali się do automatów video. Jako pierwsza działaność zakończyła Budka z Filmem, następnie Videomat. Obecnie również firma Video 24 podjęła decyzję o wycofaniu się z Polski. Jest właśnie na etapie likwidowania automatów video.


Automat video firmy Video24

Czy obsługa automatów rzeczywiście była taka trudna? Obsługa automatów video różniła się nieco w zależności od sieci. Aby korzystać z automatów Videomatu, najpierw trzeba było podpisać umowę z przedstawicielem sieci. Wówczas klient otrzymywał specjalną kartę, do której przypisane były dwa osobiste numery identyfikacyjne PIN. Dodatkowy PIN był przeznaczony dla osób niepełnoletnich. Dzięki temu rodzice zyskiwali pewność, że dziecko nie będzie miało dostępu do filmów przeznaczonych tylko dla widzów dorosłych. Karta Klienta zaopatrzona była w chip funkcjonujący jak elektroniczna portmonetka. Kartę trzeba było zasilić w videomacie przy użyciu banknotów o nominałach 10, 20, 50 lub 100 zł.

Natomiast do wypożyczenia filmu w automacie Video24 wystarczyła zwykła karta bankomatowa. Po włożeniu zwykłej karty elektronicznej lub kredytowej do maszyny, przy wypożyczeniu filmu z konta pobierana była kaucja w wysokości 30 zł. Jeżeli następnego dnia klient zwrócił film do automatu, wówczas na jego konto wracała wpłacona kaucja pomniejszona o koszt wypożyczenia. Jeżeli klient nie oddał filmu, kaucja była zabierana. Gdy sytuacja powtarzała się ponownie, wówczas karta tego klienta nie była obsługiwana przez automaty sieci.