28.04.2006

Trzeci Piotr i Paweł w Warszawie

W stolicy został otwarty kolejny sklep delikatesowy sieci Piotr i Paweł.

W Warszawie działają już trzy sklepy Piotra i Pawła - nowo otwarty w centrum handlowym Targówek oraz w CH Janki i w Blue City.

W 1990 roku Eleonora Woś z synami – Piotrem i Pawłem otworzyła niewielki sklep w Poznaniu. Poza produktami pierwszej potrzeby zaopatrzyli go również w produkty wykwintne m.in. sushi, krewetki, ekologiczne pieczywo. To był strzał dziesiątkę. Sieć zyskała wiernych klientów i wzbudziła zainteresowanie osób, które chciały poprowadzić podobne placówki handlowe. Obecnie sieć liczy 29 sklepów: 15 własnych i 14 franczyzowych. Średnia wielkość sklepu to 1100 m2.

Potencjalny franczyzobiorca sieci musi posiadać sklep (do adaptacji) lub teren pod jego budowę w dobrej lokalizacji. Biorcy muszą mieć także zdolności do sfinansowania przedsięwzięcia w około 20 proc. jego wartości. Polityka firmy zabrania podawania do wiadomości publicznej kwoty inwestycji, wysokości opłaty wstępnej czy szacowanego okresu zwrotu z inwestycji. Informują jednak, że potencjalny franczyzobiorca musi posiadać minimum 500 tys. zł.

Najpierw kierownik sklepu

Czas umowy franczyzowej jest każdorazowo indywidualnie negocjowany. Potencjalni partnerzy nie muszą być doświadczonymi handlowcami.
Początkowo sklep jest prowadzony przez nas z udziałem franczyzobiorcy. Najpierw pracuje on jako kierownik sklepu i dopiero stopniowo staje się pełnoprawnym właścicielem — mówi Błażej Patryn, przedstawiciel sieci Piotr i Paweł.

Delikatesy z rodzinnym klimatem

Właściciele podkreślają, że atutem Piotra i Pawła jest rodzinna atmosfera, którą starają się wytworzyć w każdym ze sklepów. Dlatego jako franczyzobiorców chętnie widzą np. małżeństwa, wiedząc z własnego doświadczenia, że biznes rodzinny ma realne szanse powodzenia.
- Market dobrze funkcjonuje, jeżeli na miejscu jest jego właściciel. Bezpośrednie zaangażowanie właściciela to jedyny dobry sposób na powodzenie biznesu w tak specyficznej branży, jak handel artykułami spożywczymi - twierdzi Piotr Woś, współwłaściciel spółki Piotr i Paweł.