27.04.2001

Chorzy, zdrowi i pośrodku

Sieć Super-Pharm otworzyła swój pierwszy sklep w Polsce

Gazeta Wyborcza poinformowała, że w warszawskiej Galerii Mokotów działa już pierwszy z planowanej sieci sklep farmaceutyczny i drogeryjny. Ma 400 m kw. Powierzchni handlowej i 200 m kw. Magazynów. Składa się z dwóch wyraźnie wyodrębnionych części. Jedna to głównie towary drogeryjne. Kupić tam można kosmetyki zarówno tanie jaki i ekskluzywne. Są też działy: konfekcja ( w nim wyłącznie rajstopy damskie), pokarm dla zwierząt, artykuły użytku domowego i inne. Wybór kosmetyków ( stanowią poza częścią apteczną 20 proc. oferty) jest duży, wiele z nich można kupić po cenach promocyjnych albo za zakup dostać „w nagrodę” dodatkowy towar. Taka sama część to produkty dla najmłodszych dzieci i niemowląt. Kolejne 7 proc. to papierowe artykuły higieniczne, a 5 proc. – środki czystości.

W całej drogerii sprzedaż jest samoobsługowa. Z kolei w dziale aptecznym klientów obsługują zza lady farmaceuci. Ta apteka o bardzo ascetycznym wystroju wygląda inaczej niż większość działających w mieście. Wystawa jest bardzo skromna, na bocznych półkach trochę leków homeopatycznych, syropów, inne preparaty – pod szkłem przykrywającym ladę. Reszta ukryta w rozlicznych szufladkach, w wielkiej, białej, ustawionej centralnie szafie.

Eyal Lahav, szef Super-Pharm, tłumaczy, że wyeksponowano to, co można było wystawić. O resztę należy pytać sprzedawców-farmaceutów, którzy mają również doradzać klientom. Zapewnia, że można tu zrealizować każdą receptę lub przygotować lek według recepty. W przyszłości apteka ma pracować całodobowo: na tylnej ścianie przygotowano już małe okienko. Sklep zatrudnia 40 pracowników, na dwie zmiany.

Projektanci sklepu pomyśli o dodatkowym wejściu dla rodziców z wózkami dziecięcymi oraz dla niepełnosprawnych. Ale jeśli w środku będzie spory tłok, mogą oni mieć problemu z przejechaniem między regałami.

Super-Pharm działa w Kanadzie i Europie. Planuje otworzyć w Polsce 50 sklepów w ciągu najbliższych pięciu lat. O zamierzeniach warszawskich prezes nie chce na razie mówić, ponieważ wszystko zależy od tego, gdzie i jakie lokalizacji uda się zdobyć. Na pewno firma myśli o centrum miasta, Woli, Ursynowie, innych większych osiedlach.

Więcej: Gazeta Wyborcza, Supermarket, 27 kwietnia 2001, s.4

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0