07.05.2001

Opinia

Istotna jest współpraca franchisodawcy i franchisobiorcy

Wprawdzie nie jestem ani franchisobiorcą ani franchisodawcą, jednakże interesuję się instytucją franchisingu w związku z pisaniem pracy magisterskiej. Często też zaglądam na Państwa strony, ze względu na ich bogatą zawartość, profesjonalizm, cenne rady oraz aktualność.

Pragnę zwrócić uwagę na istotną współpracę franchisodawcy i franchisobiorcy, o której pisze Ewa Banachowicz w swojej książce "Franchising, czyli klucz do przyszłości" odnośnie różnic między franchisingiem a innymi stosunkami cywilnoprawnymi s. 66-67. "Obie strony łączy wspólny interes, (...) na dobrym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa biorcy zależy tak samo, jak dawcy. Ma to ogromne znaczenie dla renomy sieci (goodwill). Dlatego też, w trosce o całość systemu dawcy udzielają biorcom pomocy nie zawartej w umowie przeciwdziałając upadłości ich przedsiębiorstw". Moim zdaniem zabrakło tutaj tego istotnego elementu, tym samym Rema straciła wiele ze swojego goodwill, przynajmniej w Polsce, a odrobienie tych strat nie jest łatwe i wymaga czasu, co oczywiście nie znaczy, że nie jest do odrobienia.

Ważnym czynnikiem jest także, co zostało podkreślone przez Redakcję, właściwy wybór franchisingobiorcy, a ten z kolei powinien sprawdzić, czy "oferta jego dawcy nie jest nieco podkoloryzowana" (s. 61, wyżej cytowanej książki).

Otwieranie nowych punków w przypadku gdy tak duża część biorców w tym samym czasie ogłaszała upadłość nie jest najlepszym wyjściem z kryzysu. To nie były sporadyczne przypadki. W tej sytuacji raczej należałoby przeprowadzić analizę przyczyn takiego stanu rzeczy na rynku i szukać sposobów ich rozwiązania. Ważne są tutaj także informacje, które docierają od franchisigobiorców, nie rzadko ich sugestie zmian są trafne (gdyż to oni działając na danym terenie znają ten rynek najlepiej i na bieżąco obserwują zachodzące na nim zmiany).

Pozdrawiam,
DD

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

14

Maciej Golnowski

dziennikarz