27.12.2006

Placówki tam, gdzie popyt

- mówi Radosław Sałata, dyrektor ds. sieci partnerskich w Polbank EFG.

Grecki Eurobank EFG start swojego polskiego oddziału ocenia jako bardzo obiecujący. Niektórzy bankowcy i analitycy uważają, że osiągnięte wyniki nie wróżą ogromnego sukcesu. Twierdzą, że bank nie potrafi przykuć uwagi kampanią reklamową. Nie ma też żadnego oryginalnego lub wyjątkowo atrakcyjnego produktu. Czy sieć Polbanku rozwija się w Polsce zgodnie z Państwa założeniami?
Sieć sprzedaży Polbank EFG rozwija się bardzo dynamicznie. Zgodnie z naszą polityką staramy się otwierać oddziały w takich miejscach, aby klienci mieli jak najłatwiejszy dostęp do naszej oferty. Placówki banku znajdują się tam gdzie widzimy popyt na produkty Polbanku. W nadchodzącym roku zamierzamy kontynuować tę politykę.

Polbank oprócz budowy sieci własnych oddziałów bankowych rozwija także sieć placówek partnerskich. Ile działa już takich placówek? Kto może zostać Państwa partnerem? Jakie warunki musi spełnić?
W chwili obecnej działa już ponad pięćdziesiąt placówek partnerskich Polbank EFG. Jesteśmy zadowoleni zarówno z tempa rozwoju sieci tych placówek, jak i z ich wyników sprzedażowych. Nasi partnerzy to osoby z silną motywacją do osiągnięcia sukcesu. Sukcesu, który postrzegany jest jako wspólny cel partnera i banku. To ważny aspekt, ponieważ wynagrodzenie partnerów jest ściśle powiązane z wynikami sprzedaży, a te są najlepsze jedynie w przypadku pełnego wykorzystania wsparcia dostarczanego przez nasz bank. Każdy partner musi posiadać doświadczenie w sprzedaży, ale niekoniecznie produktów finansowych. Ważne jest natomiast, aby posiadał doświadczenie w zarządzaniu personelem, gdyż to właśnie od dobrego kierowania zespołem placówki, zależą jej późniejsze wyniki biznesowe i zadowolenie pracowników.

rozmawiała asmoli

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0