29.01.2007

Koszula z garniturem to czysty zysk

Dwa symbole polskiej mody męskiej Vistula i Wólczanka w ubiegłym roku połączyły siły i nieźle na tym wychodzą. Przychody spółki za ubiegły rok były wyższe od spodziewanych.

Połączenie w 2006 roku Vistuli i Wólczanki, dwóch uznanych firm odzieżowych, dało dobre rezultaty. Przychody ze sprzedaży detalicznej wyniosły w ubiegłym roku 128,4 mln zł i były o 34 procent wyższe od uzyskanych rok wcześniej.

Firma ma obecnie 170 sklepów, w tym 6 za granicą. W salonach należących do spółki klienci mogą kupić m.in. ubrania dla mężczyzn oferowane pod marką Vistula z wydzieloną klasyczną kolekcją Lantier. Dla mężczyzn przeznaczona jest też kolekcja garniturów Luigi Vesari oraz marka Lettfield. Z metką Wólczanki mężczyźni wciąż kupią koszule, mogą wybrać m.in. ekskluzywną linię Lambert oraz przebojową Avangard. Andre Renard to marka V&W oferująca modę damską.

W ubiegłym roku V&W kupiła za 10 mln. zł Galerię Centrum. W tym roku powstać mają kolejne cztery GC, a liczba sklepów Vistuli i Wólczanki przekroczyć ma 200.


(bog)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Michał Bogurat

dziennikarz