22.05.2001

Bez opłaty wstępnej

Jak założyć szkołę muzyczną?

Przykładem sprawnie działającego systemu franchisingu jest wg Rzeczpospolitej szkoła Muzyczna YAMAHA w Pułtusku, prowadzona przez Martynę i Marka Karwańskich.

Prawdopodobnie źródło ich sukcesu leży po dwóch stronach, ocenia autorka: franchisobiorców, którzy oprócz wiedzy muzycznej posiadają również umiejętności zarządzania, a także – franchisodawcy, który zawierając umowy franchisingu nie pobiera opłaty licencyjnej, a jedynie miesięczne prowizje od obrotu (ściślej mówiąc od liczby uczniów w szkole). Tym samym YAMAHA daje większy oddech potencjalnym franchisobiorcom, dla których już sam zakup lub wynajęcie lokalu, wyposażenie go w instrumenty, zatrudnienie nauczycieli są niemałym wydatkiem. Jest to też zapewne sprawnie pomyślana inwestycja w przyszłość; rozwój szkół muzycznych daje szansę na większe umuzykalnienie przyszłych pokoleń, a tym samym rozwój szkół i większe zakupy sprzętu muzycznego w przyszłości.

Szkół Muzycznych YAMAHA jest w Polsce 65, z czego trzy należą do Martyny i Marka Karwańskich. W jednej z nich – w 20-tysięcznym Pułtusku – uczy się około 130 uczniów (przy istniejącej również w tym miasteczku państwowej szkole muzycznej), a łącznie w trzech – 190 uczniów.

Na założenie szkoły, franchisobiorca musi mieć, w zależności od lokalizacji i planowanego programu zajęć, od 10 tys. do 30 tys. zł. Są to wyłącznie koszty inwestycyjne (nie ma opłaty licencyjnej przy przystępowaniu do systemu). Co miesiąc właściciele szkół płacą firmie YAMAHA opłatę franchisingową. Maksymalnie może ona wynosić do 10 proc. liczonych od wpływów miesięcznych z czesnego, obecnie jednak jest niższa i wynosi – w zależności od programu edukacyjnego – od 1,5 zł do 4 zł od jednego ucznia.

W zamian franchisobiorca ma dostęp do najnowszych podręczników muzycznych, materiałów instruktażowych, pomocy dydaktycznych oraz możliwości stałego podnoszenia swoich kwalifikacji poprzez cykliczne szkolenia (zarówno metodyczne jak i z zarządzania).

Co dwa lata właściciele szkół powinni wymienić instrumenty na nowe, oczywiście firmy YAMAHA. Natomiast starych pozbywają się organizując na przykład promocyjną wyprzedaż na początku roku szkolnego.

Efektem siedmioletniej pracy Martyny i Marka Karwańskich jest przejęcie funkcji koordynatora nad funkcjonowaniem wszystkich szkół muzycznych YAMAHA w Polsce.

Więcej: Katarzyna Jędrzejewska, Rzeczpospolita, „Dobra Firma” 22 maja 2001

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0