22.05.2007

Biznes z nadzieniem

O wyższości pasztecika nad pizzą - mówi Marcin Pawlik z sieci Pasztecik.

Sprzedajecie państwo paszteciki i barszczyk. Czy tego typu potrawy cieszą się jeszcze popularnością?
Nasze paszteciki nie są typowymi produktami, jakie wszyscy znają ze Świąt Bożego Narodzenia. To całkowicie nowy dla wielu ludzi przysmak, łączący w sobie 3 cechy: smak, niską cenę i możliwość konsumpcji w krótkim czasie. Pasztecika nie łączymy z innymi produktami, bo sam w sobie ma stanowić alternatywę dla innych fast foodów.

Czy tego typu produkty mają szansę na wygraną z najbardziej obecnie popularnymi pierogami i pizzą?
Nie narzekamy na brak klientów. Pierwszy pasztecik kupowany jest zazwyczaj z ciekawości. Potem wielu kupujących zostaje stałymi klientami. Istnieją inne punkty sprzedaży podobnych produktów, ale nie są dla nas konkurencją.

Czy właściciele barów mogą również starać się o zlecenia cateringowe? Przecież paszteciki i barszczyk to jedno z najpopularniejszych dań na różnego rodzaju imprezach okolicznościowych: weselach, czy chrzcinach.
Każdego dnia zjawia się kilku klientów zamawiających po 30 szt., a bywają i tacy, którzy składają zamówienie na 200 szt. pasztecików. Zazwyczaj zamawiają biura rozmaitych placówek organizujące spotkania, w których istotną rolę odgrywa koszt ich organizacji. Nie spotkałem się do tej pory z tańszą formą cateringu.

rozmawiała (aw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0