01.10.2007

Sprawdzony biznes

Franczyza to pomysł na biznes dla mnie – przekonuje Piotr Chudzicki, franczyzobiorca sieci Kukartka.

Jest pan właścicielem nowego punktu franczyzowego Kukartki. Dlaczego postanowił Pan zostać franczyzobiorcą?
O franczyzie jako sposobie prowadzenia własnego biznesu słyszałem już kilka lat wcześniej. W zeszłym roku nieco bardziej się nim zainteresowałem. W październiku 2006 roku odwiedziłem coroczny Salon Franczyzy w Warszawie. Podczas rozmów i spotkań, a także po wysłuchaniu ciekawych wykładów, doszedłem do mocnego przekonania, że to jest pomysł na biznes dla mnie. Potem rozpocząłem poszukiwania sieci, do której chciałbym się przyłączyć. Na wybór wpłynęła też reakcja mojej starszej córki, która przy pierwszej wizycie w Kukartce nie chciała wręcz wyjść ze sklepu.

Piotr Chudzicki, franczyzobiorca sieci Kukartka

Ile obecnie posiada pan placówek franczyzowych i jakie są pana plany na przyszłość?
Prowadzę dwie placówki: w Bielsku–Białej i w Rybniku. W tym roku zamierzam się skupić na rozwijaniu już funkcjonujących sklepów i poszerzaniu asortymentu. W roku 2008 planuję uruchomienie kolejnego punktu. Niemniej finalizacja tego projektu jest uzależniona od wielu czynników i na razie jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretach.

Jak klienci odbierają otwarcie nowego punktu w Rybniku?
Bardzo dobrze. To dopiero drugi sklep Kukartka w województwie śląskim. To, co dla mieszkańca Warszawy, Poznania czy Wrocławia jest znane od kilku lat (w każdym z tych miast funkcjonuje po kilka sklepów sieci), dla mieszkańców naszego regionu wciąż jest nowością. Zainteresowanie sklepem i tym „co uszczęśliwia” jest spore i dobrze rokuje na przyszłość.

Rozmawiała (aw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0