23.01.2008

Yes dla giełdy

Yes, właściciel sieci salonów jubilerskich, planuje debiut giełdowy. Akcje spółki mają pojawić się na GPW za trzy lata.

Przedstawiciele firmy twierdzą, że myślą o sprzedaży niewielkiego pakietu akcji. Przed wejściem na parkiet, firma planuje emisję obligacji korporacyjnych. Ten ruch pozwoli zdobyć spółce kilkanaście milionów złotych niezbędnych do rozwoju sieci (koszt otwarcia i zatowarowania jednego salonu wynosi powyżej pół miliona złotych). Obecnie Yes finansuje rozwój sieci z własnych środków i kredytów.

Sklepy Yes mają 55-75 m2 powierzchni i mieszczą się najczęściej w centrach handlowych.

Firma poszukuje również partnerów, którzy zainteresowani są otwarciem i prowadzeniem sklepu jubilerskiego. Yes nawiązuje współpracę z przedsiębiorcami w wariancie partnerskim i patronackim. W obu przypadkach wpłacić trzeba opłatę licencyjną w wysokości 15 tys. zł. Oba warianty wymagają inwestycji w remont i umeblowanie salonu (ok. 120 tys. zł). W wariancie partnerskim trzeba przeznaczyć również 350 tys. na zatowarowanie. Nie jest to natomiast konieczne w wariancie patronackim. Wówczas towar jest własnością Yes’a. Różnice są również w wynagrodzeniu. Ww współpracy partnerskiej, wymagającej wyższych nakładów finansowych, partner otrzymuje całą wypracowaną marżę ze sprzedaży. W wariancie patronackim przedsiębiorca otrzymuje wynagrodzenie w postaci procentowej prowizji od osiągniętego miesięcznego obrotu. Pożądany lokal pod sklep Yes ma 55-75 m2 powierzchni, mieści się w centrum handlowym i znajduje się na parterze.

W kraju działa obecnie 60 sklepów jubilerskich Yes. Do końca 2008 roku otwartych zostanie 12-15 nowych salonów. Docelowo ma być ich 120. W ubiegłym roku Yes miał 107 mln zł przychodów ze sprzedaży i 6 mln zysku netto. Teraz spółka liczy na 140 mln zł obrotu i 9 mln zarobku.

(smoli)