25.03.2008

Poślubić franczyzę

Ślubna Pracownia, firma zajmująca się organizacją ślubów i wesel, jako pierwsza z branży rozwija się poprzez franczyzę.

Zuzanna Kuczbajska prowadzi Ślubną Pracownię od dwóch lat. Z wykształcenia jest skrzypaczką, przez wiele lat grała na ślubach i weselach. Oprócz tego ukończyła kulturoznawstwo i jako animatorowi kultury zdarzyło się jej zorganizować kilka imprez kulturalnych.

Zuzanna Kuczbajska prowadzi Ślubną Pracownię od dwóch lat.

- Doszłam do wniosku, że moje doświadczenie i znajomości pomogą zrealizować mi odwieczne marzenie o założeniu własnego biznesu. Zdecydowałam, że zostanę ślubną konsultantką. Zgłosiłam się do programu unijnego, z którego otrzymałam 26 tys. zł dofinansowania. Wystarczyło na start – opowiada Zuzanna Kuczbajska.

Branża firm organizujących śluby i wesela jest na razie we wczesnej fazie rozwoju. Najstarsze firmy mają nie więcej niż 5-6 lat. Dlatego Kuczbajska, mimo że prowadzi swoją firmę zaledwie od dwóch lat, już rozwija sieć franczyzową. Rok po otwarciu Ślubnej Pracowni, w czerwcu 2007 roku, właścicielka firmy podpisała pierwszą umowę z franczyzobiorcą z Wrocławia. Obecnie współpracuje też z partnerami z Poznania i Gdańska.

Przez pierwsze 1-2 lata prowadzenia działalności nie potrzeba nawet posiadać biura, aby prowadzić firmę zajmującą się organizacją ślubów i wesel. Z klientami można umawiać się w domu bądź w lokalu na mieście. Jeżeli firma zakorzeni się już na rynku, wówczas warto pomyśleć o wynajęciu biura, chociażby dla podniesienia prestiżu. Trzeba natomiast zaopatrzyć się w laptopa, aby móc zaprezentować klientom ofertę. To wydatek około 3 tys. zł. Należy również posiadać samochód, bo klienci mieszkają w różnych miejscach i nie zawsze można dojechać do nich komunikacją publiczną. Używany samochód w przyzwoitym stanie jest do nabycia już za około 20 tys. zł.

- Najtrudniejszy jest pierwszy rok działalności. Później trzeba tylko przetrwać martwe w tej branży miesiące, czyli listopad i grudzień. W styczniu pojawiają się pierwsi klienci, a od lutego biznes wre pełną parą. Sezon zaczyna się od kwietnia, ale koncepcję ślubu trzeba przygotować wcześniej, dlatego od początku roku z tygodnia na tydzień przybywa mi pracy – mówi Zuzanna Kuczbajska.

(smoli)