02.06.2008

Jesteśmy wymagający

– mówi Grzegorz Święch, dyrektor ds. sprzedaży eurobanku.

Jak oceniacie Państwo pierwszy rok funkcjonowania placówek partnerskich?

Grzegorz Święch, dyrektor ds. sprzedaży eurobanku

Koncept biznesowy się sprawdza. Jest on tak skonstruowany, żeby partner mógł zarabiać już od pierwszego miesiąca funkcjonowania. Po kilku miesiącach funkcjonowania placówki agent może uzyskać dochód od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nasz partner otrzymuje w pełni funkcjonalną placówkę bankową pod jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek w sektorze.

Czy placówki własne można odróżnić od placówek partnerskich Eurobanku?

Placówki partnerskie nie różnią się od naszych własnych niczym poza słowem „partner” w logo. Oferują te same produkty, doskonale kojarzone dzięki profesjonalnym kampaniom marketingowym. Do tak przygotowanego biznesu potrzebujemy partnera, który ma już jakieś doświadczenie w biznesie oraz angażuje się w prowadzenie placówki. Jesteśmy wymagający i starannie dobieramy sobie partnerów i to się sprawdza.

Dlaczego zmodyfikowaliście Państwo zasady współpracy?

Daliśmy partnerom dodatkowe narzędzia do zarabiania. Znieśliśmy sztywne i restrykcyjne plany sprzedażowe zastępując je progami, co działa motywująco na partnerów. Utworzyliśmy też tzw. fundusz odsetkowy, który pozwala parterowi czerpać zyski z lojalności klientów. Wiele pomysłów realizujemy zainspirowani uwagami partnerów – w końcu to oni są najbliżej klienta.

rozmawiał (emka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0