30.06.2008

Modne fryzury w miasteczkach

Trendy Hair Fashion planuje otwierać salony franczyzowe w niewielkich miejscowościach.

Zgodnie ze strategią rozwoju sieć salonów fryzjerskich Trendy Hair Fashion, otwiera placówki nie tylko w największych miastach – franczyzodawcę interesują też miejscowości liczące minimum 10 tys. mieszkańców. Szacowany koszt otwarcia salonu wynosi około 100 tys. zł. Przedstawiciele sieci twierdzą, że salony w miasteczkach również pozyskają grono stałych klientów. Zapewniają, że inwestycja zwróci się najpóźniej po dwóch latach.

Fryzjerska przygotowująca fryzurę klientce.

Franczyzobiorca salonu Trendy Hair Fashion nie musi być fryzjerem. Najważniejsze, aby był osobą kreatywną, posiadającą zdolności kierowania ludźmi.

Franczyzobiorca salonu Trendy Hair Fashion nie musi być fryzjerem. Najważniejsze, aby był osobą kreatywną, posiadającą zdolności kierowania ludźmi. Przede wszystkim powinien dysponować odpowiednim lokalem – najlepiej położonym w centrum miasta. Powierzchnia placówki powinna liczyć od 60 do 140 m2. Salon musi mieścić się na parterze oraz posiadać wszystkie media (gaz, prąd, wodę, kanalizację itp.). W ramach pakietu franczyzowego sieć oferuje know-how, projekt salonu, duży rabat przy zakupie kosmetyków, korzystne ceny sprzętu fryzjerskiego, stałą opiekę, doradztwo dotyczące zarządzania salonem oraz reklamy w prestiżowych ogólnopolskich czasopismach.

Historia firmy Trendy Hair Fashion sięga 1985 roku, kiedy to Anna Kulec prowadziła salon fryzjerski w Bielsku-Białej. W 1989 roku wyjechała do USA, gdzie poznała Bobbysa Karampotisa, który wtedy był franczyzobiorcą sieci restauracji. Razem wrócili do Polski i w 1991 roku postanowili rozwijać działalność własnego salonu fryzjerskiego na zasadzie franczyzy. Obecnie w kraju działają 62 salony franczyzowe Trendy Hair Fashion i pięć punktów własnych.

(smoli)