23.03.2009

Pizza zamiast krewetek

O rynku gastronomicznym opowiada Tadeusz Kościuszko, dyrektor ds. franchisingu w Telepizzy.

Podobno Telepizza nie boi się kryzysu?
Ludzie coraz bardziej przyzwyczajają się do jedzenia na mieście. Kryzys może zmienić to o tyle, że klienci zrezygnują z usług drogich restauracji na rzecz bardziej atrakcyjnych cenowo. Według nas, paradoksalnie, kryzys może nam przysporzyć nowych klientów, bo pizza nie jest drogim produktem.

Tadeusz Kościuszko, dyrektor ds. franchisingu Telepizzy

W Polsce działa kilka sieci pizzerii. Konkurencja bardzo uprzykrza życie?
W naszym kraju działają trzy sieci pizzerii, które uważamy za konkurencję. Oczywiście wszystkie są dla nas zagrożeniem, ale w Polsce rynek gastronomiczny jest jeszcze bardzo szeroki i dla wielu dobrych firm znajdzie się na nim miejsce. Dobrych, czyli oferujących smaczny, zgodny ze standardami produkt i posiadających stabilność finansową.

Pamięta pan sytuacje w której konkurencja chciała podkupić franczyzobiorcę Telepizzy, bo np. miał lokal w świetnym punkcie?
Być może były takie propozycje, ale żaden franczyzobiorca jak dotąd się nie skusił. Zabezpieczamy się przed takimi sytuacjami w umowie franczyzowej, poza tym nasi franczyzobiorcy są zadowoleni ze współpracy. A jak komuś jest dobrze, to raczej nie ryzykuje i wykazuje małą chęć do zmian, bo zawsze jest ryzyko, że będzie to zmiana na gorsze.

rozmawiała (smoli)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0