03.04.2009

Semax przeprasza

Otrzymaliśmy od spółki Semax list, w którym firma tłumaczy, jak doszło do jej upadłości. Przedstawiamy jego treść.

Semax działa od 1989 r. (od 1993 Semax S.A.). W ciągu 20 minionych lat sukcesywnie notując coroczny wzrost spółka osiągnęła obecną pozycję rynkową, na którą składają się trzy sieci sklepów: z odzieżą dziecięcą Hot-Oil, młodzieżową Deep oraz znanych marek w specjalnej cenie Vabbi Factory Outlet. W sumie Semax to obecnie 230 sklepów o łącznej powierzchni 30 tys. m2, które zarządzane są z centrali zlokalizowanej w Poznaniu, posiada własny biurowiec o powierzchni 600 m2 oraz magazyny o łącznej powierzchni ponad 10 tys. m2. Spółka zatrudnia bezpośrednio i pośrednio ponad 1000 osób.

Mariusz Szeib, prezes Semax S.A.

Powszechnie uznawany za wzorcowy rozwój firmy Semax był możliwy dzięki wieloletnim relacjom z bankami Raiffeisen, PKO BP i BRE. Na bazie osiągniętych wyników oraz prognoz rozwoju (opartych na dotychczasowym trendzie i prognozach rozwoju handlu detalicznego), Semax zdecydował się na wzięcie udziału w programie emisji obligacji szukając finansowania pomostowego w drodze na giełdę. Obligacje, które początkowo były niezbyt popularne, okazały się w 2008 r. w oczach inwestorów bardzo atrakcyjne. Dochodziło nawet do sytuacji, że pomimo popytu, górny limit emisji nie pozwalał spółce na ich dalszą sprzedaż. Instrument ten, nawet już w okresie zwiększenia zagrożenia kryzysem, wydawał się być wystarczająco stabilny. Dnia 6 listopada 2008 r. suma wyemitowanych obligacji wynosiła 96 proc. do maksymalnego poziomu. Niestety od tego momentu inwestorzy zaniepokojeni informacjami o narastającym kryzysie i jego szczególnym, niszczącym wpływem na branżę odzieżową wstrzymali się z dalszym zakupem obligacji, równocześnie nie odnawiając dotychczasowych pozycji. Konieczność spłaty ogromnej części obligacji spowodowało dotkliwy ubytek gotówki operacyjnej.

Dodatkowo zaistniały na rynku inne trudne wcześniej do przewidzenia zdarzenia. Wpłynęły one także na pogorszenie się kondycji całego sektora odzieżowego w tym także firmy Semax. Gwałtowna aprecjacja wartości dolara i euro na rynku spowodowała z jednej strony istotny wzrost kosztu zakupu towaru na Dalekim Wschodzie, z drugiej strony wzrost kosztów wynajmu powierzchni handlowych, częściowo kwotowanych w euro. Nie można pominąć także strony popytowej rynku. Konsumenci, informowani ze wszystkich stron o nadciągającym ciężkim kryzysie, zaczęli ograniczać swoje wydatki na produkty konsumpcyjne - co dotknęło dwie z trzech marek Semax: Deep i Hot-Oil. Takie tendencje dotyczą prawie całego sektora odzieżowego i obuwniczego. Problem ten nie dotyczy sieci Vabbi Factory Outlet, która nie dość, że nie notuje spadków, to obroty wykazują tendencję wzrostową w porównaniu z ubiegłym rokiem.

W celu zasilenia firmy gotówką konieczną na dalsze funkcjonowanie, w obliczu narastającego kryzysu pogłębionego problemami dotyczącymi obligacji, firma od grudnia 2008 roku prowadziła rozmowy dotyczące sprzedaży sieci Vabbi Factory Outlet jako zorganizowanej części przedsiębiorstwa inwestorowi finansowemu. Kiedy wydawało się, że nastąpi ich finalizacja inwestor, z obawy przed narastającym kryzysem, dnia 13 marca 2009 r. wycofał się z dalszych działań.

Po przeprowadzonej analizie finansowej zarząd doszedł do wniosku, że spółka utraciła płynność finansową i z tego względu postanowił zgłosić do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. Mając na uwadze dobre wyniki sieci Vabbi Factory Outlet i jej szczególną pozycję lidera na polskim rynku, założeniem układu jest, aby kontynuować działalność tej sieci, a zlikwidować marki Deep i Hot-Oil. Zarząd firmy prowadzi rozmowy z firmami nadal wyrażającymi zainteresowanie przejęciem sieci obu marek. Równocześnie kilka firm wyraziło zainteresowanie wsparciem (poprzez inwestycję kapitałową lub przejęcie sieci) Vabbi Factory Outlet.

Zarząd firmy Semax dołoży wszelkich starań, aby ten plan zawarcia układu się powiódł. Przeprowadzone już rozmowy z częścią kredytodawców, z czołowymi dostawcami i innymi wierzycielami spotkały się z pozytywną reakcją. Pozwala to mieć nadzieję na realizację powyższych zamierzeń.

Zarząd spółki chce wszystkich wierzycieli i współpracowników przeprosić za zaistniałą, trudną sytuację. Nie ulega wątpliwości, że pomimo niekorzystnego splotu wydarzeń, zarząd nie ustrzegł się istotnych błędów, które w połączeniu z kryzysem globalnym skutkują obecnymi problemami. Zdajemy sobie sprawę, że problemy spółki spowodują problemy wielu podmiotów współpracujących do tej pory ze spółką i czerpiących z tego, często wiele lat wzajemnych korzyści, a obecnie będących narażonymi na straty. Wielu pracowników zaangażowanych często wiele lat w budowę spółki zostanie z konieczności zwolnionych. Niestety wielu tych problemów nie da się uniknąć. Dlatego tak ważne jest aby zachować jak największą część firmy. Wszelkie działania zarządu Semax SA są skierowane w tym kierunku.

Zarząd Semax SA