17.04.2009

Raiffeisen wiedział, ale nie powiedział

Upadłość firmy Semax stała się problemem nie tylko dla franczyzobiorców, ale również dla inwestorów, którzy kupili obligacje spółki.

Firma Semax była wieloletnim klientem banków Raiffeisen, PKO BP i BRE. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki finansowe oraz prognozy rozwoju, Semax – wspólnie z Raiffeisenem – zdecydował się na wzięcie udziału w programie emisji obligacji szukając finansowania pomostowego w drodze na giełdę.

Przed ogłoszeniem upadłości Semax zarządzał 230 sklepami sieci Deep, Hot Oil i Vabbi.

Obligacje, które początkowo były niezbyt popularne, dzięki namowom doradców banku i obietnicom szybkiego zysku okazały się w oczach inwestorów bardzo atrakcyjne. Jeszcze w listopadzie 2008 r. suma wyemitowanych obligacji wynosiła 96 proc. do maksymalnego poziomu. Niektórzy inwestorzy zaniepokojeni informacjami o narastającym kryzysie wstrzymali się z dalszym zakupem obligacji, równocześnie nie odnawiając dotychczasowych pozycji. Inni – namawiani przez doradców banku – wciąż kupowali obligacje spółki. Raiffeisen Bank dalej sprzedawał obligacje, a jednocześnie wypowiedział Semaksowi umowę kredytową – co stało się jedną z przyczyn utraty płynności finansowej przez właściciela sieci sklepów Deep, Hot Oil i Vabbi.

Kiedy 19 marca do Sądu Rejonowego w Poznaniu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości firmy Semax, wielu kupców obligacji poczuło się oszukanych. Część z nich zastanawia się nad złożeniem sprawy do sądu.

(awh)