21.05.2009

Biznes na słodko

Sieć cukierni Kandulski wchodzi we franczyzę.

Poznańska sieć cukierni Kandulski dotychczas bazowała na własnych punktach sprzedaży. Ze względu na duże zainteresowanie jej wyrobami, właściciele postanowili rozpocząć budowę systemu franczyzowego.

Robert Einbacher, dyrektor ds. produkcji i sprzedaży Cukierni Kandulski

- Dobrze prowadzona cukiernia w modnym punkcie, np. w centrum handlowym, to świetna inwestycja. Zwraca się po dwóch - czterech latach – mówi Robert Einbacher, dyrektor ds. produkcji i sprzedaży Cukierni Kandulski.

W najbliższym czasie sieć zamierza uruchomić swoje placówki w Poznaniu, Gorzowie, Gdyni i Bielsku-Białej. W przyszłości będzie zainteresowana także Warszawą i Łodzią.

- W ciągu najbliższych kilku lat chcemy też wybudować większy i nowocześniejszy zakład produkcyjny, który pozwoli na dalszy rozwój sieci sprzedaży – wyjaśnia Einbacher.

Otwarcie własnej cukierni tej sieci będzie kosztowało inwestora 300-400 tys. zł przy powierzchni ok. 100 m2. Jeśli lokal będzie się znajdował w dobrze prosperującym pasażu handlowym, to miesięczny zysk netto może wynieść 15 tys. zł.

(awh, bk)