15.06.2009

Czas na franczyzę

Eric Stipa posiada w Polsce trzy salony własne. Firma poszukuje pierwszego polskiego biorcy licencji.

Firma poszukuje franczyzobiorców najchętniej wśród właścicieli salonów fryzjerskich.
– Kapitał potrzebny do otwarcia nowego salonu wynosi ok. 200 tys. zł. Jeśli naszym franczyzobiorcą zdecyduje się zostać osoba, która już prowadzi własny salon, wówczas koszt przystąpienia do sieci jest dużo niższy – mówi Ewa Kurczab, dyrektor sieci Eric Stipa.

Potencjalny franczyzobiorca musi również zapłacić 4,5 tys. euro opłaty wstępnej. W zamian otrzyma projekt aranżacji salonu, będzie miał zapewnione szkolenie menadżera salonu, wstępne szkolenie fryzjerów oraz pomoc marketingową i organizacyjną. W trakcie współpracy franczyzobiorca będzie zobowiązany odprowadzać na rzecz franczyzodawcy opłatę miesięczną w wysokości od 650 do 1050 euro (opłata wzrasta wraz z liczbą zatrudnionych fryzjerów). Dwa razy w roku franczyzodawca będzie organizować w salonach franczyzobiorców szkolenia, które będą prowadzić francuscy styliści. Franczyzodawca szacuje, że zwrot z inwestycji powinien nastąpić po upływie ok. półtora roku. Umowa franczyzowa podpisywana jest na sześć lat.

Firma Eric Stipa powstała we Francji w 1972 roku. Wówczas Eric Stipa postanowił otworzyć własny salon. Przez kilka lat opracowywał autorskie techniki strzyżenia. W 1985 roku otworzył szkołę, do której przyjeżdżali fryzjerzy z całej Europy, aby poznać jego techniki strzyżeń. Od 1990 roku Eric Stipa rozwija sieć franczyzową na całym Starym Kontynencie. Obecnie pod tą marką działa ponad 130 salonów w Europie, w Polsce znajdują się trzy – wszystkie w Krakowie.

(smoli)