26.08.2009

Torpo ucieka przed kryzysem

Toruńska spółka odzieżowa otworzy punkty franczyzowe.

Gorsza koniunktura w krajach głównych odbiorców produktów Torpo przekonała zarząd firmy do zwiększenia zaangażowania na rodzimym rynku. We wrześniu otwarty zostanie własny sklep spółki w hotelu Marriot w Warszawie, rozpocznie się także budowa sieci franczyzowej w kilku polskich miastach. Pierwszy punkt powstanie w Poznaniu, Torpo prowadzi też negocjacje w Gdańsku.

Ekspansja w Polsce jest efektem kryzysu, który wpłynął na ograniczenie zamówień z zagranicy.

- W przyszłym roku uruchomimy jeszcze sześć, siedem placówek na terenie kraju - mówi Jan Kucharski, prezes Torpo.

Spółka liczy na pozyskanie klientów wśród polskich biznesmenów, ale również obcokrajowców, którzy w Torpo będą mogli kupić garnitur najwyższej jakości, lecz po korzystniejszych cenach.

Torpo działa od 1947 roku i specjalizuje się w produkcji odzieży męskiej. Podstawowy asortyment obejmują marynarki, spodnie oraz kamizelki. Większość produkowanej odzieży przeznaczona jest na eksport, głównie do firm z Niemiec, Holandii, Francji, Danii, Szwecji i Litwy. Zastój w tych gospodarkach przełożył się na spadek zamówień strategicznych partnerów handlowych Torpo.

(gum)