31.08.2009

Polski naleśnik w Anglii

Już od kilku miesięcy z powodzeniem działa na wyspach brytyjskich pierwsza zagraniczna placówka Naszego Naleśnika.

Restauracja powstała w Cheltenham koło Birmingham w kwietniu bieżącego roku i nazywa się Creperia Our Crepe. Franczyzobiorcą jest Polka, która zdecydowała się przedstawić Anglikom koncept Naszego Naleśnika.
- Anglicy na początku bardzo ostrożnie próbowali naszego naleśnikowego menu. Przede wszystkim nie wiedzieli, że naleśniki można podawać aż na tyle sposobów – wyjaśnia Barbara Knap, menedżer ds. rozwoju sieci Nasz Naleśnik. - Po drugie, naleśniki nie są w Anglii tak znane jak w Polsce. Na wyspach generalnie je się tłusto i niezdrowo. Próbujemy to jednak zmienić. Ale oprócz serwowania naleśników ze szpinakiem i i innymi warzywami, do menu wprowadziliśmy na przykład naleśniki z jajkiem i bekonem – dodaje.

Menu restauracji Naszego Naleśnika liczy 78 pozycji.

Dużą popularnością cieszy się express naleśnik podawany na wynos. Jednak tej formy posiłku nie należy traktować jako fast foodu. Wszystkie naleśniki są przygotowywane na oczach klientów. Jak twierdzi właścicielka restauracji, 95 proc. klientów to Anglicy. Wynika to z tego, że w Cheltenham nie ma licznej polskiej migracji.

Na uruchomienie naleśnikarni Nasz Naleśnik trzeba przeznaczyć kapitał w wysokości 50 tys. zł na ewentualny remont i wyposażenie lokalu o powierzchni od 35 do 60 m2. Za licencję Naszego Naleśnika, biorca zapłaci 15 tys. zł opłaty wstępnej i 500 zł miesięcznej opłaty bieżącej. W zamian, otrzymuje m.in. know-how i szkolenia ze smażenia naleśników.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0