08.09.2009

Zakupy z auta

W Kaliszu uruchomiono pierwszy sklep F1, w którym zakupy robi się bez wysiadania z samochodu.

To nowatorskie rozwiązanie w handlu, nigdzie indziej dotąd nie stosowane. Pomysłodawcą tej formuły handlu jest kaliski przedsiębiorca Hieronim Strapagiel. Sklepy F1 przeznaczone są przede wszystkim dla klientów zmotoryzowanych, którzy nie mają czasu na zakupy w tradycyjnych sklepach. Mieszkańcy miejscowości, w których będą działały sklepy F1, będą mogli także złożyć zamówienie przez internet, a kurier dostarczy towar do domu.

Warunkiem zostania partnerem F1 jest posiadanie działki o powierzchni min. 2 tys. m2 przy uczęszczanej drodze, w mieście liczącym powyżej 15 tys. mieszkańców.

Hieronimowi Strapagielowi, wiceprezesowi firmy Tabak Grupa, pomysł podsunęło życie. Jego zdaniem jest wiele osób, które chcą zrobić zakupy szybko, oszczędzając czas, bez wysiadania z samochodu, chodzenia między półkami czy stania przy kasie. Sklep F1 im to umożliwia. Powierzchnia placówki w Kaliszu wynosi około 300 m2. Klienci mogą wybierać spośród 2,5 tys. produktów.

Testy powinny wykazać, czy unikalna koncepcja zostanie przyjęta pozytywnie przez klientów i czy będzie rentowna dla właściciela. Firma informuje, że planuję w najbliższym czasie inwestycję w kilkunastu miastach. Docelowo w Polsce ma działać 350 sklepów F1.

Do czasu zakończenia testu trudno ocenić czy te plany są realne. Tym bardziej, że dopiero po otwarciu pierwszych pięćdziesięciu sklepów firma planuje zbudować centrum logistyczne, którego zadaniem będzie obsługa całej sieci.

- Franczyza to sprawdzony pomysł na biznes - uważa Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie PROFIT system. - Franczyzodawca musi sam przetestować swoją koncepcję zanim pokusi się o sprzedaż licencji. W przeciwnym wypadku będzie testował swój pomysł na franczyzobiorcach co jest niedopuszczalne. Miarodajnym i minimalnym okresem testu jest okrągły rok. W krótszym czasie nie da się bowiem zbadać np. sezonowości biznesu. F1 ma szansę na rynku, ale za wcześnie dziś na prognozy sukcesu. Sądzę, że za rok twórcy F1 będą w stanie odpowiedzieć sobie na 2 pytania: czy to dobry pomysł na biznes i czy można go przekuć na franczyzę.

(agaka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora