11.09.2009

Lewiatan sprawdza swoje sklepy

Kontrolerzy sprawdzą, czy sklepy spełniają wszystkie wymogi stawiane przez franczyzodawcę.

W wyniku kontroli z sieci może zniknąć nawet kilkadziesiąt placówek.
- Istotą podjętych przez nas działań była nie tyle "kontrola" sklepów, ponieważ na bieżąco mamy stały kontakt z naszymi franczyzobiorcami, ale chęć zmobilizowania i zdecydowanej poprawy jakości działalności najsłabszych placówek - mówi Wojciech Kruszewski, prezes Lewiatan Holding. - Nie możemy tolerować sklepów, które będąc w naszej sieci, szkodzą wizerunkowi marki Lewiatan i innych franczyzobiorców. Jak w każdej sieci, tak i w naszej, część placówek nie spełnia lub nie jest w stanie spełnić wymagań określanych franczyzobiorcom. Z naszej strony oferujemy im wszelką pomoc, doradztwo i projekty dostosowawcze do spełnienia standardów, ale jeśli sklep nie chce poprawiać swojego wizerunku i jakości, nie chce inwestować we własny rozwój i nie rokuje na przyszłość, nie pozostaje nam nic innego, jak usunąć go z naszych struktur.

Działania kontrolne będą prowadzone do końca października. Placówki, które nie spełnią wymogów stawianych przez Lewiatana zostaną usunięte z sieci. Sklepy, w których odkryte zostaną drobne uchybienia, dostaną czas na zlikwidowanie niedociągnięć i będą mogły w dalszym ciągu funkcjonować w sieci.

W całej Polsce działa obecnie ponad 2,2 tys. franczyzowych sklepów z logo Lewiatan. Likwidacja najsłabszych jednostek ma pomóc w umocnieniu pozycji Lewiatana na rynku i zachęcić do współpracy kolejnych franczyzobiorców.

(mak)