26.09.2011

Mądry po etacie

Jak zrobić biznes? Odpowiedzi na to pytanie jest dokładnie tyle, ilu jest przedsiębiorców. Najkrótsza, która przychodzi mi do głowy, brzmi: najpierw trzeba do tego dojrzeć i zdobyć doświadczenie.

Pamiętam, jak na studiach wymyślałem „genialne” sposoby na zarobienie dużych pieniędzy – w myślach układałem biznesplany, kilka razy wziąłem się nawet za ich realizację. Nie muszę dodawać, że wówczas nic z tego nie wyszło. Nie twierdzę, że osoba młoda, w czasie studiów czy tuż po nich, nie ma szansy na sukces jako przedsiębiorca. Wydaje mi się jednak, że ponosi spore ryzyko porażki – może polec na szczegółach, może sobie nie poradzić z tą częścią działalności, która opiera się na chłodnym planowaniu. I wreszcie: brakuje jej doświadczenia biznesowego i często też życiowego.

Maciej Kossowski, Wealth Solutions

Maciej Kossowski, Wealth Solutions

Dlatego moja recepta jest prosta – należy najpierw popracować u kogoś. Najlepiej, żeby tym kimś była firma dająca możliwość zdobycia wielu umiejętności. Nie zawsze musi to być sformalizowany, korporacyjny system rotowania ludzi pomiędzy różnymi działami. Ja miałem szczęście pracować w firmie, która podlegała ciągłym zmianom. Mam tu na myśli Expandera – firmę, która od portalu ewoluowała w kierunku instytucji doradztwa finansowego. Mogłem więc obserwować wyzwania, przed jakimi stawał zarząd Expandera, miałem też szansę zdobywania wiedzy merytorycznej z wielu dziedzin. Nigdy nie sądziłem, że na poważnie będę się kiedyś zajmował biznesem – uważałem, że nie mam odpowiednich cech charakteru. Bałem się odpowiedzialności.

Tymczasem po sześciu latach pracy w Expanderze wpadłem na pomysł założenia własnej firmy – instytucji finansowej wyspecjalizowanej w tworzeniu tzw. produktów strukturyzowanych. To forma lokaty kapitału, która ostatnio robi furorę w Polsce i na świecie. O pomyśle opowiedziałem koledze z Expandera – Michałowi Kowalskiemu, już wówczas mocno zainteresowanemu tym segmentem rynku. Doszliśmy do wniosku, że to może się udać. Uznaliśmy, że sami sobie nie poradzimy – szukaliśmy kolejnych osób. Tutaj też mieliśmy sporo szczęścia – udało nam się skompletować świetny zespół ludzi o uzupełniających się kompetencjach.

W grach czy filmach fantasy często występują drużyny kilku postaci posiadających różne umiejętności – tylko wspólnie są w stanie osiągnąć sukces. Podobnie jest w biznesie. Udało nam się także znaleźć inwestorów chętnych do sfinansowania naszego pomysłu. Firma działa od roku i w tej chwili finansuje się już sama – bez wsparcia z zewnątrz. Cały projekt nie miałby racji bytu, gdyby wszystkie zaangażowane w to osoby nie podchodziły do niego z pasją. Wszyscy nieustannie szukamy sposobów, by piąć się coraz wyżej – to jest zupełnie inna energia niż ta, którą generuje szeregowy pracownik korporacji.

A kłopoty? Z biurokracją naprawdę można sobie poradzić. Wszędzie na świecie są urzędnicy, wszędzie są podatki, kontrole skarbowe itp. Znacznie większym wyzwaniem jest dobre planowanie kosztów i realizacja przychodów, czyli sama istota biznesu. Najlepsza wizja nie wystarczy, jeśli w kolejnych miesiącach więcej pieniędzy z firmy wyjdzie, niż do niej wpłynie. Przychody zaplanować jest bardzo trudno – można je szacować, ale rynek zawsze potrafi zaskoczyć. Zdecydowanie większy wpływ mamy na poziom kosztów – ich kontrola jest kluczowa w każdej firmie, która nie ma nieograniczonego źródła kapitału. Celne zdefiniowanie rynku lub niszy, w której chcemy działać, zespół ludzi z wiedzą i pasją, a do tego sprawne planowanie finansów to klucz do sukcesu w biznesie.

Maciej Kossowski

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0