10.09.2001

Jak kupujemy

Instytut Gfk Polonia zapytał Polaków czy chodzą na bazary, do sklepów osiedlowych, do samów i hipermarketów

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", za Instytutem Gfk Polonia, niemal połowa Polaków przyznaje, że rzadko zapuszcza się na targowiska. Wybierają je raczej kobiety i osoby starsze. Wydaje się żę targowiska to raczej lokalna specyfika. Wielu mieszkańców zachodniej i centralnej Polski deklaruje, że bardzo często robi tam zakupy, natomiast mieszkańcy południowo-zachodniej i południowo-wschodniej Polski bardzo żadko dokonuje zakupów na targowiskach. Największymi zwolennikami bazarów są warszawiacy - aż 27 proc. bardzo często kupuje na straganach.

W sklepach osiedlowych realizuje swoje zakupy połowa osób legitymujących się wykształceniem podstawowym i co trzecia osoba z wyższym wykształceniem. Ciekawostką jest, że 26 proc. właścicieli telefonów komórkowych nie przepada za zakupami w małych osiedlowych sklepach.

Małe samy - ich czas przeminął. Anonimowość (w porównaniu ze sklepami osiedlowymi) i mały wybór (w porównaniu z supermarketami) zniechęcają klientów. Chodzą tam głównie osoby w średnim wieku - może z przyzwyczajenia.

Super- i hipermarkety nie są najpopularniejszym miejscem zkupów, choć pewnie sądzą tak ci, którzy bywają tam w weekend. Klienci chodzą tam, ale raczej rzadko. Wyjątkowo to mężczyźni w dużej mierze są ich bywalcami, częściej niż kobiety. W Warszawie aż trzy czwarte ankietowanych deklaruje, że kupuje w super- i hipermarketach często i bardzo często.

Delikatesy nie są lubiane, rzadko a nawet nigdy nie zagląda tam aż 81 proc. ankietowanych.

Centra handlowe wbrew wrażeniom mieszkańców największych miast nie ma ich w Polsce tak dużo. Nie są więc popularnym miejscem zakupów. Dominują w nich młodzi klienci. Ankietowani z Warszawy, biją pozostałych na głowę, w częstotliwości dokonywanych zakupów w centrach.

Więcej: Magda Kłodecka, Gazeta Wyborcza, 10 września 2001, Supermarket

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0