01.10.2009

Polska gastronomia w Brukseli

Ambicją spółki Polskie Jadło jest zagraniczna ekspansja. Na celowniku są Austria i Belgia.

Właściciel marek Gościniec, Lanczowisko, Polskie Jadło i Sztuka Pieroga chce wyjść ze swoją ofertą poza granice Polski.
- Chciałbym aby nasze restauracje były obecne w innych państwach, a Gościńce powstawały nie tylko przy trasach szybkiego ruchu w Polsce, ale i w całej Europie – zapowiada Jan Kościuszko, prezes spółki Polskie Jadło.

Równolegle, obok działalności restauracyjnej, spółka Polskie Jadło rozwija działalność produkcyjno–handlową. Wśród wyrobów firmy znajdują się m.in konfitury, dania gotowe, pasztety i sałatki.

To nie pierwszy przypadek, kiedy polska firma gastronomiczna próbuje swoich sił na rynkach zagranicznych. Wcześniej zrobiły to Nasz Naleśnik, który otworzył placówkę w Anglii oraz Gruby Benek posiadający restaurację w Niemczech.

- Mam już kilka propozycji współpracy i gdyby nie spowolnienie, pierwsze restauracje Polskiego Jadła byłyby już otwarte. Na dzień dzisiejszy poważnie myślimy o Austrii i Belgii, a konkretnie o Brukseli. Chcemy tu otworzyć polską restaurację przy Parlamencie Europejskim, nie tylko ze względów prestiżowych, ale również czysto komercyjnych – mówi Jan Kościuszko.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0