12.10.2009

Koniec „wolnej amerykanki”

O zmianach na rynku pośrednictwa finansowego mówi Radosław Pakuła, dyrektor ds. sprzedaży w Finance Partner.

Jak zmienił się rynek doradztwa finansowego w Polsce na przestrzeni ostatnich lat?
Pierwsze spostrzeżenie, które mi się nasuwa, to że skończyła się wolna amerykanka na rynku doradców finansowych. Niezmiernie nas to cieszy. Do tej pory praktycznie każdy, kto zgłosił się do banku i prowadził działalność gospodarczą, mógł podpisać umowę i zastać tzw. „pośrednikiem”. Finance Partner od lat stara się wprowadzić wysokie standardy obsługi klienta. Polegają one nie tylko na miłej atmosferze w biurze, uśmiechu na twarzy i gorącej kawie dla klienta, ale głównie na rzetelności. Dzięki temu klienci do nas wracają i co ważniejsze przyprowadzają nowych klientów.

Radosław Pakuła, dyrektor ds. sprzedaży w Finance Partner

Jak rozumie pan koniec wspomnianej „wolnej amerykanki” na rynku?
Małe biura kredytowe często działały nie dłużej niż kilka miesięcy, nastawiając się na maksymalny zysk. To działo się oczywiście kosztem klientów. Wspomniane placówki psuły reputację doradcom i przyczyniały się do utraty zaufania klientów. My również odczuwaliśmy skutki działania małych biur kredytowych. Dzisiaj banki praktycznie wstrzymały podpisywanie umów z nowymi biurami i sukcesywnie rozwiązują umowy z opisanymi przeze mnie podmiotami. Dzięki temu odbudowujemy zaufanie klienta i mimo ciężkich czasów, notujemy wzrost zainteresowania naszymi usługami, co przekłada się na sprzedaż.

rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0