18.10.2009

Agenci z zasadami

ReMax chce zachodnich standardów obsługi klienta.

Międzynarodowa sieć agencji nieruchomości ReMax rozpoczyna podbój Indii. Firma planuje otwierać co roku 20 nowych placówek w każdym z 28 stanów. W Europie Środkowo-Wschodniej najsilniejszą jak dotąd pozycję ReMax zdobył w Czechach, gdzie powstało już 150 oddziałów.

Zdjęcie przedstawicieli sieci Re/ Max.

W Europie najsilniejszą jak dotąd pozycję ReMax zdobył w Czechach, gdzie powstało już 150 placówek.

Stanisław Korzeniowski, dyrektor regionalny ReMax Poland, uważa, że polski rynek nieruchomości i pośrednictwa mógłby rozwijać się równie szybko, gdyby wszyscy uczestnicy rynku przyjęli pewne wzorce z Zachodu.

- Po pierwsze konieczna jest zmiana sposobu myślenia wśród potencjalnych franczyzobiorców – mówi Korzeniowski. - W Stanach Zjednoczonych czas zawierania umowy to zazwyczaj maksymalnie półtora miesiąca, w Polsce proces decyzyjny franczyzobiorcy trwa nawet do roku. Powinniśmy wyzbyć się obaw dotyczących utraty niezależności. Franczyza nie tylko nie ogranicza przedsiębiorcy, ale daje pewnego rodzaju zabezpieczenie i opiekę.

Kolejną kwestią wspominaną przez Korzeniowskiego jest wykorzystanie rachunków powierniczych. Chronią one pieniądze klienta, dopóki nie będzie on przekonany, że nieruchomość nie ma ukrytych wad.

- To powszechnie stosowane rozwiązanie w innych krajach – mówi dyrektor ReMax Poland. - Nie rozumiem, dlaczego nie jest popularne w Polsce. Podstawowym sposobem ochrony interesów klienta jest jednak przykładanie większej wagi do etyki zawodowej agenta nieruchomości. Agent nie powinien pośredniczyć w zakupie nieruchomości, jeśli są wadliwe. Taki proceder niestety często ma miejsce, co należy jednoznacznie potępić.

(gum)