19.10.2009

Blisko czterdziestki

Sieć sklepów z produktami delikatesowymi Benedicite powiększyła się o trzy nowe punkty – w Warszawie, Poznaniu i Gnieźnie.

Sieć Benedicite rozwijają benedyktyni z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Ich celem jest popularyzacja tradycyjnych produktów klasztornych wytwarzanych na bazie starych, sprawdzonych receptur. Dzięki temu opactwo pozyskuje środki na utrzymanie klasztoru i kilkudziesięcioosobowej wspólnoty mnichów oraz na realizację zadań w zakresie duszpasterstwa, kultury i działalności charytatywnej.

Zdjęcie punktu systemu Produkty Benedyktyńskie

Koszt uruchomienia sklepu z produktami benedyktyńskimi wynosi ok. 100 tys. zł.

Opactwo benedyktynów w Tyńcu ma dwa własne sklepy: przyklasztorny oraz sklep w Berlinie. W sieci działa również 35 sklepów franczyzowych. Koszt uruchomienia sklepu z produktami benedyktyńskimi wynosi ok. 100 tys. zł. Opłata licencyjna opiewa na 30 tys. zł, opłaty bieżące to 150 zł na fundusz marketingowy oraz 440 zł na obsługę informatyczną. Potencjalny franczyzobiorca sieci musi też dysponować lokalem o powierzchni 30-40 m2 usytuowanym w centrum dużego miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, przy ruchliwej, handlowej ulicy.

- Zależy nam, aby produkty benedyktyńskie były dostępne w całej Polsce, dlatego też poszukujemy franczyzobiorców we wszystkich dużych miastach, zwłaszcza w tych, w których nie ma jeszcze żadnego naszego sklepu, np. Lublinie, Olsztynie, Opolu czy Zielonej Górze. Z drugiej strony nie chcemy, aby nasze produkty stały się masowe, dlatego też ograniczamy liczbę sklepów w poszczególnych miastach – mówi Piotr Fugiel, wicedyrektor Benedicite. - Chcemy docelowo uruchomić ok. 100 sklepów franczyzowych pod szyldem „Produkty Benedyktyńskie” w Polsce oraz kilka za granicą – dodaje.

Według przedstawicieli sieci szacowany okres zwrotu z inwestycji w sklep Benedicite wynosi 1,5-2 lata.

(smoli)