23.10.2009

Kukurydziany świat rośnie

Na razie działają cztery punkty franczyzowe z logo Misirland, ale do końca 2010 roku firma chce żeby gotowaną kukurydzę można było kupić w 100 placówkach.

Firma Misirland pochodzi z Turcji. Zajmuje się sprzedażą gotowanej na parze kukurydzy pochodzącej z ekologicznych plantacji zlokalizowanych w Malezji.

Do końca 2010 roku ma działać 100 stoisk z logo Misirland.

- Nazwa firmy pochodzi od słowa Mısır, czyli kukurydza i po polsku oznacza „Świat kukurydzy” - mówi Hikmet Gundogdu, przedstawiciel firmy Misirland. - Nasze stoiska swoim wyglądem przypominają kolbę kukurydzy, dlatego klienci na pierwszy rzut oka widzą, z jakim produktem mają do czynienia.

Misirland ma swoje punkty w 27 krajach świata - Europie Zachodniej, Rosji, USA i Australii. Do Polski sieć zawitała dopiero pięć miesięcy temu, ale już wiąże z naszym krajem poważne plany.

- Polska znajduje się w centrum Europy, jest łącznikiem pomiędzy jej Wschodnią i Zachodnią częścią, dlatego jest to świetne miejsce na ulokowanie bazy logistycznej i centrum dystrybucji – mówi Hikmet Gundogdu.

Stoiska Misirland można znaleźć w zakładach gastronomicznych, centrach handlowych, kantynach studenckich, czy w centrach rozrywki. Żeby uruchomić punkt z kukurydzą potrzebne jest 1-5 m2, w zależności od wersji stoiska. Największe, mające 5 m2 są w pełni przystosowane do działania w centrach handlowych. Koszty inwestycji, to 3-10 tys. euro.

(mak)