05.11.2009

Optymizm branży

Branża turystyczna liczy, że 2010 rok okaże się lepszy od mijającego, bo spowolnienie gospodarcze źle wpłynęło na finanse biur podróży.

Kryzys rynków finansowych i droższe euro przełożyło się na gorsze od zakładanych wyniki finansowe za 2009 rok. Touroperatorzy zbyt późno zorientowali się w rzeczywistej sytuacji rynkowej i w niedostatecznym stopniu zredukowali swoje programy letnie. W rezultacie klienci mogli liczyć na duże przeceny wyjazdów w tym okresie. Oferty last minute były wyjątkowe tanie. Wysoka sprzedaż niewiele pomogła przy cenach wycieczek poniżej kosztów. Jednak wczasowicze, którzy liczyli na atrakcyjne last minute w drugiej połowie lata zawiedli się.

- Touroperatorzy dokonali zmian w drugiej części sezonu w swojej ofercie, ale zamiast ciąć ceny ograniczyli liczbę miejsc – mówi Lidia Mrcińczak, dyrektor sieci agencji turystycznych Sun Club. - W związku z tym wielu klientów czekających na oferty last minute nie zdążyło polecieć na wakacje. Ma to z kolei wpływ na dobrze rozpoczętą sprzedaż ofert first minute na lato 2010.

Zdaniem Lidii Marcińczak najlepszym momentem na otwarcie biura podróży jest początek roku, bo wtedy zaczyna się sprzedaż oferty na lato 2010. Sun Club stawia przede wszystkim na dobre lokalizacje. W sieci działają trzy biura własne i 13 franczyzowych. Przedstawiciele sieci twierdzą, że biuro podróży Sun Club zaczyna być rentowne po 1-1,5 roku od otwarcia. Opłata wstępna z tytułu przystąpienia do sieci wynosi 30 tys. zł, a koszt aranżacji biura 15 tys. zł.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0