28.11.2009

Kobiety wiedzą jak zadbać o urodę

Sieć salonów Bailine, której franczyzobiorcami mogą być wyłącznie kobiety, podsumowuje mijający rok.

Początki powstania Bailine sięgają lat sześćdziesiątych. Wówczas Kurt Bai, założyciel firmy, skonstruował stymulator mięśni, który pobudzał je poprzez impulsy elektryczne niewymagając przy tym żadnego wysiłku fizycznego. Obecnie na świecie działa ponad 200 salonów Bailine, w Polsce jest ich 12.

Mijający rok upłynął w firmie pod znakiem działań mających na celu wzmocnienie wizerunku marki Bailine na Polskim rynku.
- Byliśmy sponsorem programu w telewizji kobiecej, partnerem w ogólnopolskim programie lojalnościowym koncernu paliwowego, doradzaliśmy także w różnych kobiecych czasopismach. Wydaliśmy też książkę, która zawiera porady z zakresu dietetyki oraz aktywności fizycznej pomocnej w modelowaniu figury kobiecej – mówi Cezary Majewski, dyrektor Bailine Polska. - Na wiosnę zaktualizowaliśmy naszą stronę internetową oraz stworzyliśmy jeden telefon do wszystkich salonów w Polsce. Zmiany nie ominęły też samej firmy. W ofercie znalazły się nowe usługi, a nasze terapeutki przeszły szereg szkoleń mających na celu poprawę jakości obsługi klienta. W roku 2009 zmodyfikowaliśmy naszą strategię rozwoju sieci na Polskę - dodaje Majewski - Jej mocną stroną są znaczne ułatwienia finansowe i korzystna forma wejścia do sieci Bailine dla nowych franczyzobiorców.

Koszt inwestycji w salon Bailine to około 100 tys. zł. Firma poszukuje franczyzobiorców w miastach liczących powyżej 150 tys. mieszkańców. Minimalna powierzchnia lokalu, to 50 m2. Franczyzobiorcą sieci Bailine może zostać wyłącznie kobieta.

(mak)