04.01.2010

Wyobraźnia nie zna granic

- mówi Mariusz Włoczkowski z firmy Życie To Przygoda.

Czy rynek usług turystycznych odczuł spowolnienie gospodarcze?
Tak, chociaż chyba w mniejszym stopniu, niż pozostałe gałęzie gospodarki. Na pewno mniej odczuwają je firmy takie jak nasza, które dostosowują ofertę do wymagań klientów i potrafią spełnić nawet najbardziej niecodzienne turystyczne marzenia. Kluczem do sukcesu jest elastyczność i umiejętność dostosowania się do potrzeb klienta. Podstawowym problemem jest natomiast słabo rozwinięty rynek usług turystycznych w naszym kraju oraz braki w potrzebnej infrastrukturze. Przykładem mogą być bardzo popularne u nas sporty samochodowe. W Polsce jeżdżą już miliony samochodów, a ich kierowcy bardzo chętnie podnoszą swoje kwalifikacje, ale tak naprawdę istnieją u nas tylko dwa tory, na których można spróbować swoich sił.

Mariusz Włoczkowski z firmy Życie To Przygoda

Czy realizowaliście Państwo jakieś nietypowe zamówienia?
Ludzka wyobraźnia wprawdzie nie ma granic, ale często przy realizacji nietypowych pomysłów barierą stają się wyższe koszty ich realizacji, możliwości techniczne, a przede wszystkim procedury bezpieczeństwa, dla których nie wolno stosować kompromisów. Nietypowe bywają natomiast sposoby doręczania naszych Biletów do Przygody, czyli zaproszeń do udziału w przygodzie lub informacji o niespodziance, które często przypominają zabawę w podchody. Bardzo często musimy zrobić to tak, aby osoba obdarowana nie zdawała sobie sprawy z tego co się dzieje, gdzie jedzie i co ją spotka. Czasami i takie zadania bywają trudne, ale przyjemność z oglądania uśmiechniętej twarzy zaskoczonej osoby jest warta tego trudu.

Rozmawiała (mak)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0