08.02.2010

W gastronomii jest pole do popisu

- mówi Dariusz Szastok, właściciel sieci pizzerii La Primera.

Jaką strategię wejścia na konkurencyjny rynek gastronomiczny przyjęła sieć pizzerii La Primera?

Proponujemy franczyzobiorcom atrakcyjne warunki współpracy. Nie pobieramy opłaty za przystąpienie do sieci, a dziesięciu pierwszych partnerów będzie zwolnionych z uiszczania miesięcznych opłat przez sześć pierwszych miesięcy działalności. Franczyzobiorcy mają też zapewnione dostawy półproduktów w korzystnych cenach, towary dostarczane są przez nasze hurtownie. Jak dotąd powstały trzy placówki własne i trzy franczyzowe pizzerii La Primera.

Pierwszych partnerów sieci La Primera będzie zwolnionych z uiszczania miesięcznych opłat przez sześć miesięcy działalności.

Jak ocenia Pan obecną sytuację na rynku gastronomicznym?

To bardzo chłonny rynek, chociaż nowych sieci powstaje coraz więcej. Nowe lokale i marki mają jednak duże pole do popisu, bo klienci bardzo chętnie sprawdzają potrawy spod nowych, nieznanych dotąd znaków. My staramy się zaistnieć w sektorze gastronomii tańszej, skierowanej do młodych ludzi, których portfele nie zawsze są zasobne. Dlatego też preferowane lokalizacje pizzerii La Primera to nie punkty w centrach dużych aglomeracji, gdzie wysokie są ceny najmu. Staramy się otwierać placówki w miejscach, które zapewniają z jednej strony przepływ klientów, a z drugiej nie będą generować wysokich kosztów związanych z utrzymaniem punktu.

rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0