04.03.2010

NG2 rozwija sieć własną

Wyższa sprzedaż w czwartym kwartale 2009 r. to jednak nie zasługa partnerów.

W ostatnim kwartale ubiegłego roku NG2, największy producent i dystrybutor obuwia w Polsce osiągnął zysk netto w wysokości 40 mln zł. To o ponad połowę więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W całym roku przychody ze sprzedaży wzrosły o 22 proc. i wyniosły 923 mln zł. Zysk grupy za cały 2009 rok osiągnął poziom 113 mln zł.

Salon obuwniczy CCC. Fot. CCC

W 2008 roku franczyzobiorcy wypracowali 25 proc. sprzedaży w ujęciu ilościowym, rok później ten udział spadł do 18 proc.

NG2 w swoim portfolio ma takie marki sklepów z obuwiem, jak CCC, BOTI oraz QUAZI. Cała sieć sprzedaży liczy 692 placówki, z czego 556 to punkty własne, a pozostałe działają na zasadzie franczyzy. Udział tych drugich w strukturze sprzedaży jest jednak coraz mniej znaczący. W 2008 roku franczyzobiorcy wypracowali 25 proc. sprzedaży w ujęciu ilościowym, rok później ten udział spadł do 18 proc.

- Z naszą siecią współpracuje kilku franczyzobiorców. Chcemy skupić się na tworzeniu własnych placówek – mówi prezes NG2, Dariusz Miłek. - W ostatnich miesiącach przejęliśmy od partnerów placówki w dwóch bardzo rentownych regionach – Krakowie i Poznaniu. Dzięki temu sieć własna zdobyła potencjał do generowania lepszych wyników. Franczyza to dobry pomysł w momencie wejścia na rynki zagraniczne. Budowanie sieci własnymi siłami poza granicami kraju wiązałoby się ze zbyt dużymi kosztami.

Władze spółki już teraz zapowiadają wypłatę dywidendy. Może ona nawet przekroczyć poziom zysku wypracowanego przez NG2. Jak mówi dyrektor finansowy NG2, Piotr Nowjalis, grupę stać na taką hojność.

- Myślę, że inwestorzy mogą liczyć na dywidendę w wysokości przynajmniej 1 zł na akcję – stwierdza Nowjalis.

(gum)