22.03.2010

Moda ma się dobrze

- mówi Angelika Pranke, business development manager firmy R&D Poland, zajmującej się dystrybucją ekskluzywnych marek odzieżowych.

W jaki sposób dobieracie Państwo marki, które będziecie rozwijać w Polce?
Staramy się wybierać te firmy, które mają już uznaną pozycję na innych rynkach i szeroką grupę odbiorców na całym świecie. Zaczynamy zawsze od Warszawy, która wyznacza trendy i daje nam cenne informacje o tym jak dana kolekcja sprawdza się na polskim rynku. Nasza dystrybucja opiera się zarówno na salonach monomarkowych, jak i na multibrandach, które działają w mniejszych miastach Polski. Od początku naszej działalności wprowadziliśmy do Polski ponad 30 marek odzieżowych. Przede wszystkim włoskich z wysokiej półki, do których można zaliczyć kolekcję m.in. Ice Iceberg, Versace Jeans, Armani Jeans, Max Mara, jak i ze średniej, dostępnej dla szerszej grupy klientów np. Guess, CKJ i Patrizia Pepe.

Angelika Pranke, business development manager firmy R&D Poland.

Branża odzieżowa borykała się w ubiegłym roku z wieloma trudnościami. Jak upłynął miniony rok w Państwa firmie ?
W 2009 roku, który dla wielu operatorów z branży odzieżowej był trudnym okresem, nam udało się zakończyć prace nad otwarciami naszych salonów w pięciu galeriach handlowych w całej Polsce. Powstały tam m.in. salony takich firm jak Pinko, Furla, TruTrussardi, Weekend by MaxMara, Pennyblack, czy LiuJo. Po prawie trzech latach rozmów z Guess Europe, zostaliśmy wyłącznym agentem marki Guess w Polsce. Pierwsze otwarcie monomarkowego salonu Guess Denim miało miejsce w sierpniu w Warszawie, kolejne sklepy pojawiły się m.in. w Gdyni, Wrocławiu, Lublinie i Krakowie. Oczywiście nie ominęły nas też trudności. Tak jak inni, boleśnie odczuliśmy wzrost kursu euro.

rozmawiała (mak)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0