Poleć stronę: Taniej już nie będzie
Adresat
wpisz adres email odbiorcy
Nadawca
wpisz adres email nadawcy
Wiadomość
możesz dopisać coś do wysyłanej wiadomości

28.04.2010

Taniej już nie będzie

Spadek cen nieruchomości mieszkalnych wyhamowuje. Klienci powracają do planów zakupu mieszkań, z których zrezygnowali z powodu kryzysu.

Rośnie przede wszystkim zainteresowanie zakupem mieszkań małych i średnich, o powierzchni poniżej 70 m2. Ceny mieszkań sprzedanych w pierwszym kwartale wprawdzie jeszcze się obniżały, ale spadki nie były już tak znaczące jak w poprzednich kwartałach. Na rynku wtórnym spadek ten wyniósł 1 proc., a na pierwotnym – 0,6 proc.
– Najdrożej jest wciąż w Sopocie, gdzie za metr mieszkania u dewelopera trzeba zapłacić 16 tys. zł – mówi Grzegorz Kurowski z portalu RynekPierwotny.com. – Na rynku wtórnym metr kosztuje 10,5 tys. zł. O drugie miejsce walczą Kraków z Warszawą. W stolicy więcej zapłacimy na rynku pierwotnym – nieco ponad 9 tys. zł, a w Krakowie na wtórnym – 8,2 tys. zł.

Ceny nieruchomości najszybciej rosną w Poznaniu, gdzie od grudnia mieszkania na rynku pierwotnym podrożały o blisko 3 proc. Największy spadek zanotowała natomiast Gdynia, gdzie ceny spadły o 8,5 proc.

Ceny nieruchomości najszybciej rosną w Poznaniu, gdzie od grudnia mieszkania na rynku pierwotnym podrożały o blisko 3 proc. do 7637 zł za metr. Największy spadek zanotowała natomiast Gdynia. Tam na rynku pierwotnym ceny spadły o 8,5 proc. do 6 tys. zł za metr.

– Coraz większe znaczenie mają nowe inwestycje rozpoczynane w drugiej połowie minionego roku – mówi Grzegorz Kurowski. – Większość z nich uplasowana jest w segmencie popularnym i charakteryzuje się cenami niższymi od średnich rynkowych. Wśród takich ofert dominują mieszkania dwu- i trzypokojowe. Jest to wyraźny sygnał, że deweloperzy dopasowują swoja ofertę do oczekiwań nabywców. Ze względu na wczesny etap ich realizacji cena bywa często obniżona w stosunku do podobnych projektów.

Bardzo istotnym elementem stymulującym popyt na nieruchomości mieszkalne w pierwszym kwartale 2010 roku jest postawa banków, które znacznie obniżają ceny kredytów hipotecznych, zapewniając jednocześnie ich większą dostępność.
– To w oczywisty sposób przekłada się na poprawę nastrojów panujących na rynku; jest zwiastunem trwałej stabilizacji rynku mieszkaniowego – podsumowuje analityk.

opracował (gum) we współpracy z