03.05.2010

Jest miejsce na kolejne Pizzerie

- O franczyzobiorcach, konkurencji i budowie sieci franczyzowych pizzerii opowiada Adam Bućko, właściciel marki Metropizza.

Jaki jest pożądany profil franczyzobiorcy Metropizza? Z kim najchętniej nawiązują Państwo współpracę?
Staranny dobór franczyzobiorców to połowa sukcesu, dlatego wychodzę z założenia, że nie liczy się ilość, tylko jakość potencjalnych kontrahentów, z którymi mam podpisać umowę. Będę się z nimi przecież dzielić własną wiedzą i doświadczeniem. Cechami, na które zwracam szczególną uwagę, są entuzjazm, optymizm, konsekwencja i kultura osobista - reszty zawsze można się nauczyć. Nie stawiam sztucznych barier, dwa trzy spotkania pozwalają na wstępne określenie oczekiwań stron i podjęcie decyzji o kontynuacji bądź rezygnacji z dalszej drogi prowadzącej do podpisania umowy franczyzowej.

Adam Bućko, właściciel Metropizza

Jak ocenia Pan konkurencję, czyli inne sieciowe pizzerie? W jaki sposób Metropizza planuje pozyskiwać franczyzobiorców, biorąc pod uwagę, że na rynku działają inne duże i znane sieci?
Pozornie na rynku robi się ciasno, ale jest jeszcze sporo miejsca, trzeba tylko potrafić patrzeć pod odpowiednim kątem i widzieć to czego inni nie dostrzegają. Duża liczba lokali stanowi ogromne wyzwanie dla zagadnień takich jak standard i jakość. Jednak obecnie na polskim rynku można policzyć na palcach jednej ręki sieci, które realnie pracują w określonym standardzie. Tu właśnie widzę pole do popisu dla konceptu Metropizza. Nasi franczyzobiorcy otrzymają szkolenie oraz wszelkie niezbędne narzędzia pomocne w realizacji projektu oraz stałą opiekę w okresie trwania umowy.

rozmawiała (agaka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0