05.05.2010

Bioway walczy o zieloną stronę mocy

Sieć restauracji wegetariańskich sadzi drzewa i zbiera zużyte baterie.

Sieć Bioway, od stycznia rozwijająca się przez franczyzę, chce zwrócić uwagę klientów na konieczność ochrony środowiska naturalnego. W kwietniu przyłączyła się do promocji akcji ekologicznej „Drzewko za oponę”, podczas której w zamian za przekazanie zużytych opon do miejsc zbiórek kierowcy otrzymywali sadzonki drzew. Od niedawna w barach Bioway można też zostawić zużyte baterie, które należą do odpadów niebezpiecznych i wymagają utylizacji.

Franczyzobiorca przystępujący do sieci Bioway powinien dysponować lokalem o powierzchni powyżej 150 m2 w centrum miasta oraz kapitałem w wysokości około 300 tys. zł.

Jeszcze w marcu, z okazji Dnia Kobiet gdański punkt Bioway zorganizował akcję oddawania krwi. Krwiodawcy mogli regenerować siły przy zdrowym obiedzie i kawie. Jak mówi właściciel restauracji, Przemysław Ciernioch, prowadzone przez Bioway akcje mają na celu popularyzować świadomy sposób odżywiania.

- Bioway powstał z myślą o tych, dla których hasło „Jestem tym, co spożywam” to nie tylko slogan. Po fazie zauroczenia produktami typu fast-food, konsumenci są coraz bardziej świadomi ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie – mówi Ciernioch. - Ci z nas, którzy przez dłuższy czas stołowali się w tego typu miejscach, zapewne zauważyli, że kochanego ciałka jest nieco więcej, a samopoczucie nie zawsze dobre. Zgodnie z naszą misją chcemy informować i dawać wybór - dla dłuższego życia o wyższej wartości.

Jak dotąd powstały dwie jednostki własne sieci oraz jedna franczyzowa. Obecnie trwają poszukiwania nowych lokalizacji w miastach liczących min. 80 tys. mieszkańców. Franczyzobiorca przystępujący do sieci powinien dysponować lokalem o powierzchni powyżej 150 m2 w centrum miasta oraz kapitałem w wysokości około 300 tys. zł.

(gum)