28.06.2010

Franczyza dla płci pięknej

- o kształtowaniu kobiecej sylwetki we franczyzowej sieci Bailine opowiada jej dyrektor – Cezary Majewski.

Pierwszy salon Bailine został otwarty w Szczecinie w 1998 roku. Jak od tamtego czasu rozwijała się sieć?
W 1998 roku byliśmy pionierem na rynku. Zaczynaliśmy bez doświadczenia, ale już po trzech latach zaczęliśmy pozyskiwać partnerów w dużych miastach, jak Poznań, Wrocław i Warszawa. Większość nowych placówek zaczęła osiągać rentowność już po dwóch miesiącach od momentu uruchomienia. Dziś w całej Polsce funkcjonuje już 12 punktów franczyzowych oraz jeden własny. Poza granicami Polski sieć liczy blisko 200 salonów.

Dziś w całej Polsce funkcjonuje już 12 punktów franczyzowych oraz jeden własny Bailine.

Kto może otworzyć własny salon Bailine i jakie są wymagania dotyczące jego lokalizacji?
Ponieważ norweski system kształtowania sylwetki kobiecej i redukcji wagi jest przeznaczony dla kobiet, naszym franczyzobiorcą może zostać tylko i wyłącznie kobieta. Wychodzimy z założenia, że płeć piękna lepiej rozumie ten biznes i będzie potrafiła wytworzyć w salonach Bailine klimat, który zapewni klientkom atmosferę pełnego komfortu. Jeśli chodzi zaś o lokalizację, to minimalna liczba mieszkańców miejscowości, w których chcielibyśmy otwierać salony to 200 tys. osób.

Czy usługi Bailine dostępne są tylko dla zamożniejszych klientek?
Nie, nasza oferta skierowana jest do przedstawicielek każdej klasy. Do ich dyspozycji jest także system płatności ratalnych. Mniej zamożne klientki mogą natomiast liczyć na gratisowy zabieg za każdą koleżankę, którą przyprowadzą do naszego punktu i zachęcą do korzystania z naszych usług.

rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0