09.07.2010

Sprintem po dane

Firma Sprint, zajmująca się przetwarzaniem i przechowywaniem danych otworzyła placówkę w Olsztynie.

Coraz więcej firm korzysta z zewnętrznych usług informatycznych zlecając specjalistom nie tylko konserwację i nadzór sprzętu, ale też opiekę nad zgromadzonymi w firmie danymi. Nie dziwi zatem fakt, że w ślad za tym rozwija się również rynek usług przechowywania i przetwarzana danych przez tzw. data center. Właśnie przechowywanie i przetwarzanie danych to podstawowe usługi, które swoim klientom oferuje Sprint Data Center będące własnością firmy Sprint, jednego z liderów rynku teleinformatycznego w Polsce.

W nowym Sprint Data Center w Olsztynie jesteśmy w stanie schłodzić nawet do 21 KW na szafę. Obrazowo rzecz ujmując mamy klimatyzację, która może schłodzić kilkanaście boisk do hokeja – wyjaśnia Mirosław Mikołajczyk.

Obecnie w sieci działa siedem placówek, w tym pięć własnych i dwie, w Rybniku i Poznaniu, które są prowadzone przez partnerów firmy. W planach jest też otwarcie kolejnych placówek. W sposób szczególny poszukiwani są partnerzy z województw Pomorskiego, Mazowieckiego, Kujawsko Pomorskiego i Podlaskiego

- 9 lipca tego roku podpisaliśmy umowę z kolejnym partnerem, tym razem jest to franczyzobiorca z Warszawy. Prowadzimy również rozmowy z kolejnymi osobami ze stolicy i z Trójmiasta, i mamy nadzieję, że również one zakończą się podpisaniem umowy – mówi Marek Dornowski, kierownik ds. kluczowych klientów w firmie Sprint.- Naszymi partnerami sa firmy, ktore już działają na rynku usług IT. Dla nich współpraca z nami oznacza dostęp nie tylko do wielu produktów, których nie mogliby sprzedawać działając samodzielnie, ale przede wszystkim do skomplikowanej i drogiej infrastruktury. Aby móc świadczyć usługi przechowywania i przetwarzania danych w jakości, którą oferuje Sprint Data Centr należy liczyć się bowiem z wydatkiem rzędu kilku milionów złotych – dodaje Dornowski.

Firma świętowała niedawno otwarcie pierwszego Sprint Data Center w Olsztynie.

- Podstawową kwestią w prowadzeniu tego typu usług jest zagwarantowanie bezpieczeństwa zgromadzonych danych. Elementem najważniejszym, który wyznacza poziom bezpieczeństwa jest odpowiednie dostarczenie zasilania – mówi Mirosław Mikołajczyk, dyrektor Sprint Data Center. - Kolejna ważna kwestia to chłodzenie i klimatyzacja. Jesteśmy w stanie schłodzić nawet do 21 KW na szafę. Obrazowo rzecz ujmując mamy klimatyzację, która może schłodzić kilkanaście boisk do hokeja – wyjaśnia Mirosław Mikołajczyk. - Sama konstrukcja budowlana związana choćby z okablowaniem strukturalnym wymaga tego aby serwery przetrzymywane były w szafach teleinformatycznych zlokalizowanych na podniesionej podłodze technicznej. W Sprint Data Center znajduje się ona na wysokości 60 cm i jest w stanie utrzymać nacisk 2,5 tony na m2. Według przeprowadzonych przez nas wyliczeń na naszej podłodze technicznej jesteśmy w stanie bez problemu utrzymać 75 słoni afrykańskich lub 375 nosorożców – wylicza Mikołajczyk.- Nowo otwarte Sprint Data Center świadczy zarówno usługi kolokacji i administracji serwerów czy hostingu, jak również możliwości korzystania z dedykowanego oprogramowania jako usługi bez konieczności zakupu jego licencji. Planujemy również na bazie naszych własnych doświadczeń i pomysłów oraz dostępnej infrastruktury technicznej uruchomić usługi skierowane bezpośrednio do klientów indywidualnych.

(mak)