20.07.2010

Na celowniku pięć miast

Eurofirany poszukują nowych franczyzobiorców m.in. ze Szczecina i Kalisza.

W sklepach Eurofirany można znaleźć nie tylko firany i zasłony, lecz także kolekcję narzut, poszewek, dywaników, galanterię stołową. Firma zajmuje się także projektowaniem, szyciem i upinaniem zasłon oraz świadczy usługi doradcze w zakresie dekoracji wnętrz.

– W naszej branży najważniejsza jest jakość wykonywanych usług i obsługa klienta – mówi Barbara Bekas, specjalista ds. rozwoju sieci Eurofirany. – Dlatego bardzo zależy nam na tym, aby osoby prowadzące salony Eurofirany dbały o utrzymanie najwyższego poziomu oferowanych usług. Doświadczenie w handlu jest cechą, która bardzo ułatwia prowadzenie sklepu.

Inwestycja w salon Eurofirany waha się od 80 do 150 tys. zł, w zależności od wielkości i stanu lokalu, który powinien mieć od 170 do 300 m2 powierzchni. Firma nie pobiera żadnych opłat od swoich franczyzobiorców. Okres zwrotu z inwestycji szacowany jest na 24 miesiące.

Rodzinna firma z Żywca to obecnie jeden z największych importerów i sprzedawców tekstyliów domowych w Polsce. W całym kraju działa już 47 salonów franczyzowych (w tym dwa na Słowacji) i 2 sklepy własne z logo Eurofirany. Obecnie firma skupia się na pozyskaniu franczyzobiorców przede wszystkim z takich miast jak: Szczecin, Zielona Góra, Białystok, Koszalin i Kalisz.

W ramach umowy franczyzowej spółka zapewnia pomoc przy wyborze lokalizacji salonu oraz jego urządzeniu i wyposażeniu. Biorca licencji może liczyć na uczestnictwo w kampaniach reklamowych firmy i akcjach podejmowanych specjalnie na potrzeby danej placówki. Firma zapewnia program komputerowy do obsługi salonu i wsparcie w zakresie zamówień.

(smoli)