24.08.2010

FitCurves od października w Polsce

Sieć franczyzowych klubów fitness z pierwszej światowej dziesiątki, już jesienią zadomowi się w Polsce. Pierwszy lokal będzie otwarty w Poznaniu.

Inaugurujące zajęcia w siłowni dla pań odbędą się 4 października br. Następnie przyjdzie kolej na fitnessy w Rzeszowie, Kaliszu, Warszawie i Wrocławiu.
- Ich liczba powinna gwałtownie wzrosnąć, gdy zaczną się otwierać pierwsze siłownie - zakłada Raul Nelson, odpowiedzialny za rozwój w Europie Wschodniej. Do końca roku firma chce podpisać w sumie sześć umów.

Idea klubów fitness, do których wstęp mają wyłącznie panie, chwyciła w kilkudziesięciu krajach świata.

Fitness kluby mają powstawać w miastach powyżej 120 tys. mieszkańców, w proporcji - jedna siłownia na 100 tys. mieszkańców. Wejście do Polski jest częścią korporacyjnej strategii rozwoju w Europie Centralnej i Wschodniej. W tym rejonie system działa już w Bułgarii, Rumunii, na Węgrzech, Słowacji i na Ukrainie.

W Hiszpanii podpisanie trzech pierwszych umów zajęło FitCurves rok. W Czechach, póki co, firma ma jeden kontrakt, chociaż ekspansja na tamtejszy rynek rozpoczęła się w tym samym czasie, co u nas. Wygląda więc na to, że popyt na zajęcia w wysokiej klasy fitnessach w kraju nad Wisłą jest ogromny. O tym, czy opłacalny to biznes, przekonamy się za jakiś czas.

Gary i Diane Heavin, małżeństwo weteranów branży fitness i reklamy, powołało do życia FitCurves w 1992 r., w Teksasie. Założeniem ich projektu było stworzenie miejsca do ćwiczeń fizycznych wyłącznie dla kobiet. Opracowali dla nich specjalny, 30 min. program treningów, który został bardzo dobrze przyjęty. Curvest, firma państwa Heavin, znajduje się niezmiennie wśród 10 najszybciej rozwijających się sieci franczyzowych na świecie. Aktualnie posiada 11 tys. klubów w 67 państwach.

(mip)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Miłosława Pejda-Rabij

dziennikarz
Napisz do autora